Mieszkańcy Starego Miasta od wielu lat nie mogą doprosić się porządnego remontu ul. Skrytej. Urzędnicy obiecują, że nowa nawierzchnia owszem będzie, ale dopiero w przyszłym roku, bo w tym nie ma już na nią pieniędzy.
Mieszkańcom ul. Skrytej powoli puszczają nerwy. Od lat bezskutecznie proszą miejskie władze o wyremontowanie drogi, przy której mieszkają. Rada osiedla Stare Miasto wiele razy interweniowała w tej sprawie w ostrołęckim ratuszu. Efektów nie ma do dziś.
– Wszystko kończyło się na obietnicach – mówi Andrzej Rak, członek rady osiedla oraz mieszkaniec ul. Skrytej. – Od kiedy wyłożono ulicę kostką nic nie jest na niej robione, a nawierzchnia jest coraz gorsza.
Przy ulicy swoją działalność prowadzi kilkanaście firm. Tutaj też znajduje się poradnia leczenia bólu. – Jak osoby na wózkach, chore mają się tłuc po tej ulicy? – pyta Andrzej Rak.
Mieszkańcy mają żal, że Stare Miasto, wizytówka i jedna z najważniejszych historycznych części Ostrołęki, jest przez włodarzy zaniedbywana. Ich zdaniem dzięki remontowi ul. Skrytej, Bernardyńskiej, Wójta Romy osiedle nabrałoby zupełnie innego wyglądu.
(mk)
>>>Co na to urzędnicy ratusza? Czytaj w najnowszym, papierowym wydaniu Kuriera Ostrołęckiego (8 lipca)
– Wszystko kończyło się na obietnicach – mówi Andrzej Rak, członek rady osiedla oraz mieszkaniec ul. Skrytej. – Od kiedy wyłożono ulicę kostką nic nie jest na niej robione, a nawierzchnia jest coraz gorsza.
Przy ulicy swoją działalność prowadzi kilkanaście firm. Tutaj też znajduje się poradnia leczenia bólu. – Jak osoby na wózkach, chore mają się tłuc po tej ulicy? – pyta Andrzej Rak.
Mieszkańcy mają żal, że Stare Miasto, wizytówka i jedna z najważniejszych historycznych części Ostrołęki, jest przez włodarzy zaniedbywana. Ich zdaniem dzięki remontowi ul. Skrytej, Bernardyńskiej, Wójta Romy osiedle nabrałoby zupełnie innego wyglądu.
(mk)
>>>Co na to urzędnicy ratusza? Czytaj w najnowszym, papierowym wydaniu Kuriera Ostrołęckiego (8 lipca)





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz