Piłka nożna: Baranowo zremisowało z Gruduskiem

2010-07-22 15:07:17 (ost. akt: 2010-07-22 15:18:20)

Świt Baranowo zremisował w środę (21 lipca) na Stadionie w Baranowie z Sokołem Grudusk 2:2.

Piłka nożna: Baranowo zremisowało z Gruduskiem
Mecz rozpoczął się od kilku dobrych akcji naszego zespołu. W 6. minucie po podaniu Kaczyńskiego piłkę dostał Paweł Kuzia, zbił do Piotra Piotrowskiego a ten w polu karnym nie zdołał pokonać bramkarza. Pięć minut później padła już bramka dla Świtu. Marcin Kaczyński góra podał do "Ninjora", ten przyjął i uderzył z półwoleja. Piłka otarła się o słupek i wpadła do jej środka. Goście chwilę później mieli okazje do wyrównania. Z lewej strony piłkarz Gruduska dorzucił idealnie na główkę kolegi a Marcin Darmochwał intuicyjnie wybił piłkę na aut. Po chwili Marcin jeszcze raz popisał się dobrą interwencją. Wybronił strzał rywala z ok. 5 metrów.

W 34. minucie Piotrowski wrzucił na lewo do "Saka" a ten z woleja uderzył obok długiego słupka. Minutę później sytuacje miał "Ułamek", który po podaniu "Flapka" miał czystą pozycję do uderzania. Paweł strzelił ale jego strzał minimalnie minął bramkę. Rywale przycisnęli pod koniec pierwszej połowy czego efektem były dwie bramki w 38. i 42. minucie. Pierwsza padła po zgraniu piłki w polu karnym, wystawienia na 7 metr i strzale przy prawym słupku. Druga bramka wpada po długim podaniu za obrońców i strzale w lewy róg bramki.

Świt próbuje odpowiedzieć na początku drugiej połowy. W 50. minucie Kuzia strzela sprzed linii pola karnego, bramkarz wybija a próbuje dobić "Ninjorę ale niestety pika w bramkę nie wpada. Siedem minut później znów okazja "Ułamka" ale i tym razem górą bramkarz Sokoła. W 61. minucie Filipowicz z rzutu rożnego dorzuca do Ogonowskiego a ten z główki uderza obok bramki. Po chwili Sakowski wystawia do "Ułamka", a ten z 12 metrów strzela nad bramką. W 83. minucie Paweł Kuzia znów ma dogodną sytuacje. Tym razem sam na sam z bramkarzem. Niestety lepszy okazuje się golkiper przyjezdnych. Dwie minuty przed końcem Grzesiek Włodarczyk próbuje strzałem z lewej strony pokonać bramkarza. Nie daje to jednak skutku. Dopiero w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry "Kruchy" podaje do "Saka", ten szybko przyjmuje piłkę i uderza płasko po ziemi przy słupku i mamy 2-2. Po wznowieni gry sędzia kończy mecz.
Paweł Białczak (www.siwt.dbv.pl)






Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz