Większość ostrołęckich rajców zgodziło się, by rondo na skrzyżowaniu ulic Hallera i Witosa nosiło nazwę NSZZ "Solidarność". Decyzja zapadła na czwartkowej sesji Rady Miasta Ostrołęki. Dyskusja momentami była bardzo burzliwa.
Wypoczęci po wakacyjnych wojażach radni spotkali się w czwartek (19 sierpnia). Humor dopisywały wszystkim. Przygotowane na sesję projekty uchwał podejmowane były błyskawicznie, aż do momentu, kiedy rajcy mieli podnieść rękę w sprawie nadana rondu u zbiegu ulic Hallera i Witosa imienia NSZZ "Solidarność". Wtedy zrobiło się gorąco.
Propozycja prezydenta Janusza Kotowskiego, żeby w ten właśnie sposób uczcić przypadające w tym roku 30-lecie "Solidarności" spotkała się z dezaprobatą kilku rajców, głównie tych z obozu Platformy Obywatelskiej.
Radny Maciej Kleczkowski uznał, że współczesna "Solidarność" to nic innego, jak przybudówka Prawa i Sprawiedliwości. - Zabrakło w tej sprawie rozmów, konsultacji - stwierdził radny.
Wtórował mu partyjny kolega Adam Kurpiewski. - Ten związek obecnie bardziej dzieli niż łączy - uznał radny. - Owszem jestem za uhonorowaniem w ten sposób "Solidarności", ale nie z tymi władzami i nie w czasie przedwyborczym.
Wypowiedź radnego Kurpiewskiego prezydent Kotowski skomentował krótko: - Brakuje w niej logiki - stwierdził. - Pasuje do niej znane na Kurpiach powiedzenie "I chciałabym, i się boję...".
Ostatecznie większością głosów (13 "za", 4 "przeciw" przy 2 "wstrzymujących się") projekt uchwały przeszedł.
Poza tym radni przyjęli projekty uchwał w sprawie m.in. nadania statutu Domu Pomocy Społecznej w Ostrołęce oraz zmian w budżecie.
(psp)
Propozycja prezydenta Janusza Kotowskiego, żeby w ten właśnie sposób uczcić przypadające w tym roku 30-lecie "Solidarności" spotkała się z dezaprobatą kilku rajców, głównie tych z obozu Platformy Obywatelskiej.
Radny Maciej Kleczkowski uznał, że współczesna "Solidarność" to nic innego, jak przybudówka Prawa i Sprawiedliwości. - Zabrakło w tej sprawie rozmów, konsultacji - stwierdził radny.
Wtórował mu partyjny kolega Adam Kurpiewski. - Ten związek obecnie bardziej dzieli niż łączy - uznał radny. - Owszem jestem za uhonorowaniem w ten sposób "Solidarności", ale nie z tymi władzami i nie w czasie przedwyborczym.
Wypowiedź radnego Kurpiewskiego prezydent Kotowski skomentował krótko: - Brakuje w niej logiki - stwierdził. - Pasuje do niej znane na Kurpiach powiedzenie "I chciałabym, i się boję...".
Ostatecznie większością głosów (13 "za", 4 "przeciw" przy 2 "wstrzymujących się") projekt uchwały przeszedł.
Poza tym radni przyjęli projekty uchwał w sprawie m.in. nadania statutu Domu Pomocy Społecznej w Ostrołęce oraz zmian w budżecie.
(psp)





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz