Świt Baranowo zwyciężył w meczu I rundy Pucharu Polski! Piłkarze Baranowa pokonali Orzyc Chorzele 3:2. Decydującą o wyniku meczu bramkę strzelił w 3. minucie doliczonego czasu gry Przemek Gleba.
W podstawowym składzie Świtu nie było niespodzianek. Zagrała ta drużyna, który wychodził w podstawowym składzie na sparingi.
Początek meczu nastawił kibiców bardzo optymistycznie. W 3. minucie Artur Sakowski próbując podać do Piotra Piotrowskiego kopnął w obrońców, piłkę przejął "Ninjor", wszedł w pole karne i strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera Orzyca. Chorzele próbowały odpowiedzieć w 10. minucie ale ich strzał z 10. minuty minął bramkę. Orzyc wyrównał w 13. minucie. Zawodnik Chorzel świetnie podał prostopadle do kolegi z drużyny, ten przepchnął się z Adrianem Perzanowskim i uderzył w bramkę.
W 20. minucie mamy kolejną groźną akcje przyjezdnych. Tym razem piłkarz wystawia piłkę przed polem karnym a ten uderza lecz "Mosiu" pewnie chwyta piłkę. Dwie minuty później Gleba wbiega w pole karne i uderza, piłkę wybija bramkarz a z dobitki próbuje jeszcze Piotrowski. Przemek miał też akcje w 34. minucie. Na pełnym biegu podał po ziemi do nie pilnowanego "Ninjy" a ten uderzył z pierwszej. Niestety piłka przeleciała nad bramką. Następny okazję mieliśmy dwie minuty później. W polu karnym "Ninjor" podał do "Saka" a "Saku" nie trafił w bramkę. Bardzo niebezpiecznie pod nasza bramką zrobiło się w 40. minucie, kiedy to górne podanie znalazło adresata przed polem karnym. W sytuacji sam na sam lepszy okazał się nasz golkiper.
Na drugą połowę Świt wyszedł bez zmian personalnych. Szybko strzelona bramka dała nam więcej pewności. W 50. minucie Gleba wszedł w pole karne i wrzucając piłka zahaczyła o rękę obrońcy. Sędzia wskazał na rzut karny. Do "jedenastki" podszedł Przemek Gleba i strzałem w prawy dolny róg pokonał bramkarza gości, który rzucił się w lewą stronę. Rywale mieli okazję w 53. minucie. W środku pola karnego zawodnik górą podał do kolegi, który główką uderzył nad bramką. Później dwie okazje miał Świt. Najpierw Gleba wrzucił "Ułamkowi" a ten uderzył z główki wprost w bramkarza a później "Ułamek" będąc sam na sam o centymetry pomylił się. Dwa razy z dystansu nad bramką kopnął Michał Markowski.
W 77. minucie goście zdobyli bramkę na 2-2. Zawodnik dostał prostopadłe podanie i kopnął z tzw. "czuba" w bramkę. Dwie minuty później Gleba świetnie wypatrzył "Ułamka", skierował tam górną piłkę, która minęła bramkarza a Paweł Kuzia okiwał go jeszcze i uderzył na długi słupek. Kibice widzieli już piłkę w siatce lecz minimalnie minęła ona bramkę. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zawodnik rywali dostał żółta a w konsekwencji czerwoną kartkę. Na boisku zawrzało. Piłkarze Orzyca zaczęli pyskówki, były też epitety skierowane do głównego sędziego. Sytuacje jednak szybko się uspokoiła. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry kibice i zawodnicy Świtu wpadli w niesamowitą radość. Z autu piłkę w pole karne rzucił Artur Sakowski, zamieszanie i Przemek Gleba kończy pięknym, mocnym strzałem w środek bramki pod poprzeczkę. Licznie zgromadzeni dziś kibice cieszą się, krzyczą i śpiewają. Sędzia po rozpoczęciu gry zakończył mecz.
Po meczu wykluczony z gry został zawodnik Chorzel, Łukasz Sadowski, który w niewybredny sposób podsumował dzisiejsze sędziowanie.
Paweł Białczak (www.swit.dbv.pl)
Świt Baranowo - Orzyc Chorzele 3:2 (1:1)
[Bramki]
1-0 Piotr Piotrowski 3 min
1-1 (?) 13 min
2-1 Przemysław Gleba 50 min
2-2 (?) 77 min
3-2 Przemysław Gleba 90+3 min
[SKŁAD]
Świt: Marcin Darmochwał - Adrian Perzanowski, Piotr Kruszewski, Marek Białczak, Marcin Kaczyński - Przemysław Gleba , Mateusz Rybka ( 72` Rafał Ogonowski), Michał Markowski, Artur Sakowski - Paweł Kuzia, Piotr Piotrowski
Początek meczu nastawił kibiców bardzo optymistycznie. W 3. minucie Artur Sakowski próbując podać do Piotra Piotrowskiego kopnął w obrońców, piłkę przejął "Ninjor", wszedł w pole karne i strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera Orzyca. Chorzele próbowały odpowiedzieć w 10. minucie ale ich strzał z 10. minuty minął bramkę. Orzyc wyrównał w 13. minucie. Zawodnik Chorzel świetnie podał prostopadle do kolegi z drużyny, ten przepchnął się z Adrianem Perzanowskim i uderzył w bramkę.
W 20. minucie mamy kolejną groźną akcje przyjezdnych. Tym razem piłkarz wystawia piłkę przed polem karnym a ten uderza lecz "Mosiu" pewnie chwyta piłkę. Dwie minuty później Gleba wbiega w pole karne i uderza, piłkę wybija bramkarz a z dobitki próbuje jeszcze Piotrowski. Przemek miał też akcje w 34. minucie. Na pełnym biegu podał po ziemi do nie pilnowanego "Ninjy" a ten uderzył z pierwszej. Niestety piłka przeleciała nad bramką. Następny okazję mieliśmy dwie minuty później. W polu karnym "Ninjor" podał do "Saka" a "Saku" nie trafił w bramkę. Bardzo niebezpiecznie pod nasza bramką zrobiło się w 40. minucie, kiedy to górne podanie znalazło adresata przed polem karnym. W sytuacji sam na sam lepszy okazał się nasz golkiper.
Na drugą połowę Świt wyszedł bez zmian personalnych. Szybko strzelona bramka dała nam więcej pewności. W 50. minucie Gleba wszedł w pole karne i wrzucając piłka zahaczyła o rękę obrońcy. Sędzia wskazał na rzut karny. Do "jedenastki" podszedł Przemek Gleba i strzałem w prawy dolny róg pokonał bramkarza gości, który rzucił się w lewą stronę. Rywale mieli okazję w 53. minucie. W środku pola karnego zawodnik górą podał do kolegi, który główką uderzył nad bramką. Później dwie okazje miał Świt. Najpierw Gleba wrzucił "Ułamkowi" a ten uderzył z główki wprost w bramkarza a później "Ułamek" będąc sam na sam o centymetry pomylił się. Dwa razy z dystansu nad bramką kopnął Michał Markowski.
W 77. minucie goście zdobyli bramkę na 2-2. Zawodnik dostał prostopadłe podanie i kopnął z tzw. "czuba" w bramkę. Dwie minuty później Gleba świetnie wypatrzył "Ułamka", skierował tam górną piłkę, która minęła bramkarza a Paweł Kuzia okiwał go jeszcze i uderzył na długi słupek. Kibice widzieli już piłkę w siatce lecz minimalnie minęła ona bramkę. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zawodnik rywali dostał żółta a w konsekwencji czerwoną kartkę. Na boisku zawrzało. Piłkarze Orzyca zaczęli pyskówki, były też epitety skierowane do głównego sędziego. Sytuacje jednak szybko się uspokoiła. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry kibice i zawodnicy Świtu wpadli w niesamowitą radość. Z autu piłkę w pole karne rzucił Artur Sakowski, zamieszanie i Przemek Gleba kończy pięknym, mocnym strzałem w środek bramki pod poprzeczkę. Licznie zgromadzeni dziś kibice cieszą się, krzyczą i śpiewają. Sędzia po rozpoczęciu gry zakończył mecz.
Po meczu wykluczony z gry został zawodnik Chorzel, Łukasz Sadowski, który w niewybredny sposób podsumował dzisiejsze sędziowanie.
Paweł Białczak (www.swit.dbv.pl)
Świt Baranowo - Orzyc Chorzele 3:2 (1:1)
[Bramki]
1-0 Piotr Piotrowski 3 min
1-1 (?) 13 min
2-1 Przemysław Gleba 50 min
2-2 (?) 77 min
3-2 Przemysław Gleba 90+3 min
[SKŁAD]
Świt: Marcin Darmochwał - Adrian Perzanowski, Piotr Kruszewski, Marek Białczak, Marcin Kaczyński - Przemysław Gleba , Mateusz Rybka ( 72` Rafał Ogonowski), Michał Markowski, Artur Sakowski - Paweł Kuzia, Piotr Piotrowski





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz