Wtorek, 30 sierpnia 2016. Imieniny Benona, Jowity, Szczęsnego

Gmina Kadzidło: Wyznaczono nagrodę za pomoc w ujęciu podpalacza

2014-05-28 11:30:39 (ost. akt: 2014-05-28 11:36:44)
- Przyjechaliśmy tu jako jedni z pierwszych, walczyliśmy z żywiołem przez 28 godzin – mówią strażacy z OSP Wach.

- Przyjechaliśmy tu jako jedni z pierwszych, walczyliśmy z żywiołem przez 28 godzin – mówią strażacy z OSP Wach.

Autor zdjęcia: Adam Wnęta

Podziel się:

Ponad 100 hektarów poszycia leśnego spłonęło w dwóch pożarach, do których doszło 24 maja w gminie Kadzidło. Pierwszy wybuchł po godz. 13 nieopodal Gleby, drugi w Gralach. Z żywiołem walczyli strażacy z powiatu ostrołęckiego, Makowa Maz., Przasnysza, Wyszkowa, Wołomina - łącznie 170 jednostek, ok. 300 osób. Wodę zrzucano także z samolotów. Przyczyny pożaru jeszcze nie ustalono, ale leśnicy nie mają złudzeń i mówią „to było podpalenie”. Wyznaczono 20 tys. zł nagrody za pomoc w ujęciu podpalacza.

Sobota, 24 maja na długo pozostawi bliznę w sercu kurpiowskich lasów. Pożar, który pochłonął 109 ha lasów i wyrządził kilkudziesięciomilionowe szkody, postawił na nogi 170 jednostek straży: wszystkie jednostki OSP z terenu powiatu ostrołęckiego, PSP, kompanię gaśniczą "Mława", plutony gaśnicze woj. mazowieckiego z: Makowa Mazowieckiego, Przasnysza, Ostrowi Mazowieckiej, Żuromina, Płońska, Ciechanowa, Sierpca, Wyszkowa, Węgrowa, Wołomina, Sokołowa Podlaskiego, także kompanie gaśnicze "Grunwald" z woj. warmińsko - mazurskiego oraz "Białystok" z woj. podlaskiego. Z żywiołem walczyło łącznie ponad 300 strażaków. Uruchomiono także 7 samolotów gaśniczych, które zrzucały wodę na palący się obszar.

Walka z żywiołem
trwała ponad dobę

Jako pierwszy unoszący się dym w lasach w pobliżu Gleby (gm. Kadzidło) zauważył obserwator na wieży w Wachu, który natychmiast zawiadomił pomoc. O godz. 13:30 wyruszyły pierwsze jednostki straży ochotniczych – z Gleby, Kadzidła, Wachu i zawodowcy z posterunku PSP w Wydmusach (gm. Myszyniec).

– Gdy przyjechaliśmy na miejsce ogień rozprzestrzeniał się już na wierzchołkach drzew, kilku strażaków pobiegło pieszo sprawdzić jak blisko możemy podjechać, po chwili biegli w naszą stronę i kazali szybko wracać, bo ogień szedł prosto na nas – relacjonuje Zdzisław Pokora, prezes OSP Gleba. – Gęsty dym utrudniał widoczność, wąskie drogi uniemożliwiały wyjazd, nagle było słychać straszny trzask i wszędzie robiło się czerwono.

Nie wiedzieliśmy czy rozwijać linię, czy wycofać się. Po około kilometrze od miejsca naszego przyjazdu udało się zatrzymać rozprzestrzeniający się ogień, jednak pożar przeniósł się natychmiast w inne kierunki. Kilka minut po godz. 16, 20 km dalej wybuchł drugi pożar w okolicy wsi Grale. Z godziny na godzinę dystans pomiędzy nimi zmniejszał się, w kulminacyjnym momencie dzieliło je zaledwie kilka kilometrów i krajowa „53”.

Mieszkańcy pobliskich wsi,
bali się o dorobek życia



Strachu najedli się pobliscy mieszkańcy. Pomiędzy Jeglijowcem, a Piasecznią pożar zbliżył się na odległość 500 m od zabudowania, jednak udało się uniknąć tragedii. Silny, porywisty wiatr w ułamku sekund przemieszczał ogień na dalszy teren, przeszkody dla żywiołu nie stanowiły nawet drogi, przez które płomienie przeskakiwały na korony drzew.

– Broniliśmy lasu, ale obawialiśmy się o naszą wieś, do której docierały już kłęby dymu, a przecież jest tu wiele domów w sąsiedztwie lasów, na szczęście wiatr wiał w drugą stronę – wspomina dramatyczne Zdzisław Giers, sołtys wsi i strażak z ponad 30-letnim stażem, który z sobotniej akcji wrócił dopiero rankiem następnego dnia.

– Jeden młody strażak wrócił do domu odpocząć dopiero w poniedziałek. Robiliśmy co w naszej mocy, gdzie nie można było dojść wężami, strażacy szli z łopatami. Przychodzili też okoliczni mieszkańcy, którzy pomagali okopać i odciąć pożar. Baliśmy się podejść bliżej, bo mogliśmy stracić życie. Niektórzy uciekali zostawiając węże, które strawił ogień. To co wyrządził ten pożar to prawdziwa tragedia, gdzieniegdzie został tylko popiół, a po drzewach wystają tylko patyki – mówi.


Takiego pożaru
nie było od 22 lat



W przeciągu najbliższych dni leśnicy zakończą obliczanie strat, które już teraz wiadomo, że będą sięgały kilkudziesięciu milionów złotych. Spłonęło 20 ha lasów w Gralach i 89 ha w Glebie, łącznie poszło z dymem 89,6 ha lasów państwowych a w nich m.in. chroniony porost Chrobotek. Zaledwie 1,5 km na wschód dzieliło żywioł od obszaru Natura 2000.

– Ostatni tak ogromny pożar był w 1992 r. kiedy spłonęło ok. 10 tys. ha w okolicy torfowiska Karaska, gaszenie trwało kilka tygodni a gdyby ogień znów dotarł do tego miejsca, byłaby niewyobrażalna tragedia – stwierdza Andrzej Głuszek, nadleśniczy Nadleśnictwa Myszyniec.

- Jesteśmy dobrej myśli, że natura poradzi sobie, mamy świadomość, że odbudowa ekosystemu może potrwać 20 a nawet 30 lat. Część zwierząt uciekła, część schowała się, część zginęła. Pozytywnym aspektem było dla leśników zobaczenie jaszczurki wypełzającej spod ziemi w miejscu, gdzie jeszcze kilka dni temu było epicentrum pożaru.

Nie mają złudzeń,
to było podpalenie


Na pogorzelisku wciąż działają pracownicy zakładów usług leśnych i strażacy, dogaszając zarzewia ognia, które jeszcze kilkakrotnie generowały pożar. Długo wyczekiwany deszcz pojawił się dopiero 27 maja. Przyczyna pożaru jeszcze nie jest znana, lecz leśnicy nie mają złudzeń.

– Stawiam „dolary przeciwko orzechom”, że te dwa pożary były ze sobą powiązane i że było to podpalenie, dlatego wyznaczyłem 10 tys. zł nagrody za ujęcie podpalacza – tłumaczy Andrzej Głuszek. Drugie 10 tys. zł dołoży Nadleśnictwo Ostrołęka.

– Był to bardzo gęsty las, gdzie ciężko było czymkolwiek dojechać, były tam piaski, brak jagód i grzybów i innych powodów pieszych wędrówek. Dodatkowo pojawił się inny problem, z którym będziemy musieli szybko uporać się. To były lasy glebochronne, ponieważ jeszcze w latach 20. XIX w. w tych miejscach a także w okolicy Myszyńca były tzw. ruchome piaski, czyli przemieszczające się za pomocą wiatru wydmy. Zalesiliśmy je, by uchronić przed zasypywaniem pobliskie pola i gospodarstwa. Nie możemy pozostawić odsłoniętej powierzchni i poszukamy sposobu na ich dalszą ochronę.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB