Wtorek, 24 października 2017. Imieniny Arety, Marty, Marcina

Surowe: Ewelina Pawłowska chce zostać zwierzęcym psychologiem

2015-03-07 07:29:59 (ost. akt: 2015-03-07 00:36:29)
Ewelinie Pawłowskiej wiernie towarzyszą dwa czworonogi: Luna i Lajla.

Ewelinie Pawłowskiej wiernie towarzyszą dwa czworonogi: Luna i Lajla.

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Podziel się:

Pochodzi z Przyszowic koło Zabrza, a od 22 lat mieszka w Surowem (gm. Czarnia). Na Kurpie przyjechała w 1992 r. i tu realizuje się w różnych profesjach. Mowa o Ewelinie Pawłowskiej, która jest instruktorem ds. plastyki w Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej w Myszyńcu. Posiada wiele zainteresowań i pasji. Często dana dziedzina pochłania ją tak bardzo, że staje się jej zawodem. Tak było w przypadku masażu, fitnessu i dogoterapii. Ewelina Pawłowska od 18 lat jest wykwalifikowaną masażystką, od 7 lat instruktorką fitness, a od 10 lat ma uprawnienia dogoterapeuty. Właśnie w kierunku tej ostatniej profesji zamierza rozwijać się dalej i ukończyć studia podyplomowe „Psychologia zwierząt”.

Po ślubie przeprowadziła się z południa Polski na Kurpie. Ma 45 lat, kochającego męża i dwóch synów w wieku 14 i 22 lat. Z wykształcenia jest technikiem ogrodnikiem, ukończyła też studia pedagogiczne. Obecnie pracuje w Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej w Myszyńcu jako instruktor plastyki. Wcześniej pracowała w Środowiskowym Domu Samopomocy jako instruktor terapii zajęciowej prowadząc zajęcia artystyczne. Tam zaczęła się jej przygoda z dogoterapią - metodą wspierającą różnego rodzaju terapie właściwe, rehabilitację, resocjalizację. Motywatorem w dogoterapii jest odpowiednio wyselekcjonowany i wyszkolony pies. - Poszukiwałam nowych metod pracy z osobami niepełnosprawnymi, natknęłam się na wywiad z Marią Czerwińską, która prowadzi fundację Cze-Ne-Ka i szkolenia z zakresu dogoterapii – wspomina Ewelina Pawłowska. - Zapisałam się na kurs pn. „Dogotrapia i metodyka szkolenia psów dla potrzeb osób niepełnosprawnych” i ukończyłam go w maju 2005 r.

Praca w zakładzie karnym


W 2014 r. współpracowała z Zakładem Karnym w Przytułach Starych (gm. Rzekuń), gdzie przez trzy edycje realizowała projekt z zakresu dogoterapii dla osadzonych. Było inaczej, bo to jednak praca ze specyficznym odbiorcą, w specyficznym miejscu – stwierdza dogoterapeutka. - Specyficzne były też zwierzaki, bo często były to psy lękliwe, po przejściach, trzeba było je zsocjalizować, oduczyć agresji względem innych zwierząt oraz sprawić by miały więcej zaufania do ludzi. Były to psy z problemami, które trafiły do ludzi z problemami. Były wzloty i upadki, były ciężkie chwile, ale i takie, które dawały mi dużo siły i dodatkowej motywacji, zwłaszcza te chwile, gdy psy nie wracały do schroniska, tylko trafiały do nowego domu.

Lajla zakochała się


Zwierzęta były w jej życiu obecne od zawsze. Ma dwa konie i dwa psy – mieszańca buldoga francuskiego - suczkę o imieniu Luna oraz mieszańca amstafa - suczkę, która wabi się Lajla - trafiła ona do domu pani Eweliny po zakończonym projekcie dogoterapii realizowanym w Zakładzie Karnym w Przytułach Starych. – Lajla była ze mną od pierwszej edycji, od początku była wpatrzona we mnie jak w obrazek, po skończonym projekcie nie wróciła już do schroniska, tylko pojechała ze mną do domu.

Zwierzęcy behawiorysta

Jesienią zamierza podjąć naukę na uczelni Collegium Humanitatis w Warszawie, gdzie zdobędzie uprawnienia zwierzęcego behawiorysty. Umiejętności z zakresu eliminacji zachowań niepożądanych u zwierząt będzie mogła wykorzystywać na naszym podwórku organizując szkolenia dla lokalnej ludności. Na razie jest to jej ciche marzenie, ale wierzy, że marzenia się spełniają. Dzięki dogoterapii może spełniać się zawodowo i robić to, co daje jej największą przyjemność. Aktualnie szuka odpowiedniego psa, który będzie pomagał jej zawodowo. Jakiej rasy szuka, na razie nie chce zdradzać.
(aw)

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB