Czwartek, 28 lipca 2016. Imieniny Ady, Wiwiany, Sylwiusza

Osiedlowy rajd rowerowy do Kamianki ze wspomnieniami w tle

2015-08-31 13:13:49 (ost. akt: 2015-10-14 15:13:19)

Autor zdjęcia: Archiwum organizatora

Podziel się:

Wspaniały pomysł na aktywny wypoczynek mieli przedstawiciele rady osiedla Dzieci Polskich. Przewodnicząca rady Zofia Włodarczyk zainicjowała wspólne spotkanie na jednośladach, a mieszkańcy chętnie odpowiedzieli na jej apel. Na wspólny, 20-kilometrowy rajd rowerowy do Kamianki, wyruszyło 19 osób w wieku od 10 do 75 lat. Wycieczka okazała się też podróżą w przeszłość dla jednej z uczestniczek.

W wyprawie mógł wziąć udział każdy mieszkaniec, bo zaproszenia na rajd wywieszono na osiedlu już z miesięcznym wyprzedzeniem. Pogoda dopisała i grupa wyruszyła spod siedziby Ostrołęckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Peleton otwierał jeden z organizatorów - Tadeusz Spadniewski, a zamykała, w odblaskowej koszulce, Zofia Włodarczyk, przewodnicząca rady osiedlowej. Jak zgodnie przyznają uczestnicy rajdu, takie inicjatywy są niezmiernie ważne. Bardzo często ludzie mieszkają obok siebie, a wcale się nie znają. To przykre, że w dzisiejszych czasach każdy pilnuje tylko swojego i nie zauważa często osób dookoła. Dobrze jest spotkać się, zintegrować, pośmiać i porozmawiać, szczególnie jeśli towarzyszy temu aktywnośc fizyczna.

Rajd okazał się także podróżą sentymentalną

Wycieczki i spotkania bardzo często okazują się być nie tylko zwykłą aktywnością fizyczną. Poza tym, że sprzyjają lepszej komunikacji międzyludzkiej, to potrafią być impulsem do poszukiwania swoich pasji. Wiele osób wyruszając po raz pierwszy w tak długi rajd rowerowy, odnajduje w tym sposób na życie i spędzanie wolnego czasu. Bywa, że spontaniczna wyprawa może przerodzić się w podróż sentymentalną, jak było w tym przypadku. - Pomysł okazał się świetny, a aktywność fizyczna wyzwoliła wiele radości - mówi Elżbieta Stasiuk, jedna z uczestniczek rajdu. - W Kamiance, w pięknym lesie nad Narwią czekały na nas grill, ciasto i napoje. Życzliwym rozmowom i śmiechom nie było końca. Taka wycieczka to doskonała integracja. Bardzo dziękuję organizatorce, gdyż dla mnie była to również nostalgiczna wycieczka w przeszłość. Właśnie w Kamiance, 125 lat temu urodziła się moja matka – dodaje panie Elżbieta. Któż by pomyślał, że rekreacyjna wycieczka może połączyć się z historią.

Odnalazła grób przodków i wiele wspomnień

Pani Elżbiecie udało się odnaleźć niewielki cmentarz, gdzie zobaczyła nazwiska rodowe swojej matki. Po prawie pół wieku powróciła do Ostrołęki i do Kamianki. Powrót do korzeni okazał się dużym przeżyciem. Przypomniała sobie, że była w tym miejscu nad rzeką 60 lat temu. Szlak ten przechodziła pieszo, jako uczennica Liceum Pedagogicznego, ze śp. prof. Nowakiem i między innymi Barbarą Nosek i Ireną Janiszewską. Był to trening przed obozem wędrownym na Mazury. - Z dzieciństwa pamiętam też odpust, na jaki pojechałam z rodzicami i uroczy drewniany kościółek – wspomina pani Elżbieta. Wspomnień czar sprawił, że wcale nie tęskni za Warszawą, gdzie spędziła większość swojego życia. To wspaniała inspiracja dla wszystkich do wyruszenie na poszukiwania przodków i śladów swojego dzieciństwa.

Katarzyna Zyśk



Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Elżbieta Stasiuk #1813344 | 89.66.*.* 12 wrz 2015 11:56

    Pragnę sprostować pomyłkę w jednym ze śródtytułów artykułu: moja matka urodziła się w Kamiance, ale pochowana jest w Warszawie. Poza tym tekst jest świetny!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz