Senator Krzysztof Majkowski został obrażony przez internautę, który zamieścił komentarz z wyzwiskami na jednym z ostrołęckich portali internetowych. Senator złożył zawiadomienie na policję.
Wszystko zaczęło się od wyjazdu senatora Krzysztofa Majkowskiego, na spotkanie do Nidzicy. Spotkanie zorganizowane przez starostę powiatu nidzickiego Ludwiga Ekierta dotyczyło rozmów o przyszłości nidzickiej mleczarni i jej pracowników.
– Jeżeli na skutek połączenia się Spółdzielni Mleczarskiej „Ostrołęka” z Piątnicą, 50 osób z nidzickiego zakładu mogłoby stracić pracę, to mnie, jako osobę, która urodziła się i wychowała w Nidzicy ujęło to za serce – mówi senator Krzysztof Majkowski. – Umówiłem się ze starostą na spotkanie, żeby ratować przyszłość tych ludzi. Próbowałem pomóc.
Artykuł dotyczący spotkania, tego samego dnia, kiedy senator Majkowski odwiedził Nidzicę, pojawił się na jednym z ostrołęckich portali internetowych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pod artykułem zaczęły pojawiać się niepochlebne komentarze internautów. Jeden z nich dotyczył osoby senatora. Krzysztof Majkowski został obrzucony w nim obraźliwymi i wulgarnymi słowami.
– Ja jestem z biednej, chłopskiej rodziny i trudno mnie obrazić – mówi senator Majkowski. – Uważam jednak, że jeżeli komuś nie odpowiada moja osoba i to, co robię, powinien mieć odwagę powiedzieć mi to w twarz, a nie anonimowo wypisywać takie głupoty na portalach. Wydrukowałem te oszczerstwa i złożyłem zawiadomienie na policji.
Szczegóły postępowania policji nie są jednak znane. – Policja nie udziela w tej sprawie żadnych informacji – mówi Dariusz Wesołowski, oficer prasowy ostrołęckiej komendy.
Senator ma nadzieję, że służby ustalą w ciągu kilku tygodni autora niepochlebnego wpisu. Nie wyklucza także wytoczenia tej osobie procesu sądowego z powództwa cywilnego.
(mk)
– Jeżeli na skutek połączenia się Spółdzielni Mleczarskiej „Ostrołęka” z Piątnicą, 50 osób z nidzickiego zakładu mogłoby stracić pracę, to mnie, jako osobę, która urodziła się i wychowała w Nidzicy ujęło to za serce – mówi senator Krzysztof Majkowski. – Umówiłem się ze starostą na spotkanie, żeby ratować przyszłość tych ludzi. Próbowałem pomóc.
Artykuł dotyczący spotkania, tego samego dnia, kiedy senator Majkowski odwiedził Nidzicę, pojawił się na jednym z ostrołęckich portali internetowych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pod artykułem zaczęły pojawiać się niepochlebne komentarze internautów. Jeden z nich dotyczył osoby senatora. Krzysztof Majkowski został obrzucony w nim obraźliwymi i wulgarnymi słowami.
– Ja jestem z biednej, chłopskiej rodziny i trudno mnie obrazić – mówi senator Majkowski. – Uważam jednak, że jeżeli komuś nie odpowiada moja osoba i to, co robię, powinien mieć odwagę powiedzieć mi to w twarz, a nie anonimowo wypisywać takie głupoty na portalach. Wydrukowałem te oszczerstwa i złożyłem zawiadomienie na policji.
Szczegóły postępowania policji nie są jednak znane. – Policja nie udziela w tej sprawie żadnych informacji – mówi Dariusz Wesołowski, oficer prasowy ostrołęckiej komendy.
Senator ma nadzieję, że służby ustalą w ciągu kilku tygodni autora niepochlebnego wpisu. Nie wyklucza także wytoczenia tej osobie procesu sądowego z powództwa cywilnego.
(mk)





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz