Wtorek, 21 sierpnia 2018. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Mózg na krześle elektrycznym

2015-09-16 13:06:41 (ost. akt: 2015-09-16 13:36:00)
ilustracja do treści

ilustracja do treści

Autor zdjęcia: Karol Wrombel

Podziel się:

We Wrocławiu przez cały dzień można było jeździć autobusami miejskimi za darmo. Wystarczyło czytać książkę. Tak miasto włączyło się w Dzień Walki z Analfabetyzmem. A przy okazji wywołało dyskusję co jest, a co nie jest książką.

Na biletach oszczędzić mogli bowiem tylko pasażerowie z papierową książką.
Za to na urzędników posypały się gromy ze strony użytkowników e-booków. Że e-book to przecież też książka. Chyba jednak nie. Książka to książka, a e-book to e-book. To, że w obu mamy do czynienia z literkami to za mało, aby uznać, że to to samo.
To trochę jak z czarnym chlebem na zakwasie i białymi bułkami z hipermarketu. Niby najeść się można jednym i drugim, ale żołądek swoje wie. Tak samo, jak nasz mózg. A przecież jeszcze całkiem niedawno ten czarny chleb był przeżytkiem, ba uchodził za przejaw zacofania. A białe pieczywo było jaśniepańskie i postępowe.
A teraz ten czarny chleb wrócił do łask. Tak też na swoje miejsce wróci książka. Tak, jak wrócił też na przykład rower.
Kiedyś służył do podróżowania. Wyparł go motor, potem auto. Książka i e-book są jak rower i samochód. Ten drugi ułatwia życie. To internet, e-wydania czy e-booki. Ten pierwszy dostarcza nam przyjemności. Jak książka...
Igor Hrywna

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB