Powybijane okna, zarywający się dach i elementy ścian spadające na pobliski chodnik - tak wygląda jeden z budynków w centrum Goworowa. Władze gminy wielokrotnie interweniowały u właściciela o poprawę jego wyglądu i stanu technicznego, niestety bezskutecznie.
Budynek przy ul. Kościuszki w Goworowie w każdej chwili może się zawalić. Większość okien jest powybijana i zabita starymi deskami. Z dachu i ścian sypią się zniszczone elementy, które spadają na pobliski chodnik i zagrażają pieszym.
Budynek nie był do tej pory kontrolowany przez inspektora nadzoru budowlanego, ale gołym okiem widać, że nie nadaje się ani do zamieszkania, ani do remontu. – Ciągle dzieciom powtarzam, żeby omijały ten pustostan z daleka, bo może im coś na głowę spaść – mówi pani Maria, która mieszka
w pobliżu. – Kiedyś zgłaszałam ten problem wójtowi, ale niestety, nic się do dziś nie zmieniło.
12- arowa działka w centrum Goworowa powinna być wizytówką gminy. Niestety, tak nie jest. – Szczury biegają po całym podwórku – mówi kobieta mieszkająca w pobliżu. – Mieszkańcy ulic Kościuszki i Ostrołęckiej boją się, że gryzonie przejdą do ich gospodarstw.
Gminni urzędnicy o sprawie wiedzą i nie kryją swojego niezadowolenia. – W marcu kontaktowaliśmy się z właścicielami budynku i prosiliśmy o poprawę stanu technicznego, wyglądu, bądź całkowitą
rozbiórkę – powiedział Antoni Mulawka, sekretarz gminy Goworowo. – Niestety, nasze prośby pozostały
bez odpowiedzi.
Stary, zniszczony dom jak stał, tak stoi. Władze gminy nie zamierzają jednak dłużej przymykać na to oka. – Jeśli w najbliższych miesiącach sprawa się nie wyjaśni, to zatrudnimy prawnika i zmusimy
właściciela do działania – mówi Małgorzata Kulesza, wójt gminy Goworowo. – Centrum gminy w zeszłym
roku odnowiono i nie pozwolimy, żeby stary budynek zagrażał mieszkańcom i szpecił wygląd Goworowa.
(Kornelia Nguyen)
Budynek nie był do tej pory kontrolowany przez inspektora nadzoru budowlanego, ale gołym okiem widać, że nie nadaje się ani do zamieszkania, ani do remontu. – Ciągle dzieciom powtarzam, żeby omijały ten pustostan z daleka, bo może im coś na głowę spaść – mówi pani Maria, która mieszka
w pobliżu. – Kiedyś zgłaszałam ten problem wójtowi, ale niestety, nic się do dziś nie zmieniło.
12- arowa działka w centrum Goworowa powinna być wizytówką gminy. Niestety, tak nie jest. – Szczury biegają po całym podwórku – mówi kobieta mieszkająca w pobliżu. – Mieszkańcy ulic Kościuszki i Ostrołęckiej boją się, że gryzonie przejdą do ich gospodarstw.
Gminni urzędnicy o sprawie wiedzą i nie kryją swojego niezadowolenia. – W marcu kontaktowaliśmy się z właścicielami budynku i prosiliśmy o poprawę stanu technicznego, wyglądu, bądź całkowitą
rozbiórkę – powiedział Antoni Mulawka, sekretarz gminy Goworowo. – Niestety, nasze prośby pozostały
bez odpowiedzi.
Stary, zniszczony dom jak stał, tak stoi. Władze gminy nie zamierzają jednak dłużej przymykać na to oka. – Jeśli w najbliższych miesiącach sprawa się nie wyjaśni, to zatrudnimy prawnika i zmusimy
właściciela do działania – mówi Małgorzata Kulesza, wójt gminy Goworowo. – Centrum gminy w zeszłym
roku odnowiono i nie pozwolimy, żeby stary budynek zagrażał mieszkańcom i szpecił wygląd Goworowa.
(Kornelia Nguyen)





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz