Takiego zwrotu akcji nikt się nie spodziewał. Podczas drugiej kolejki Ostrołęckiej Ligi Siatkówki, która została rozegrana w sobotę (15 stycznia) jeden z faworytów tegorocznej ligi - drużyna Wenus Meble - poległa z teoretycznie słabszym przeciwnikiem.
Jako pierwsze zmierzyły się drużyny UKS Olimp i Straż Graniczna obie wywodzące się spod skrzydeł trenera Norberta Majkowskiego. Pierwszy set to gładka wygrana Straży Granicznej. Drugiego seta młodsi zawodnicy nie oddali bez walki. Dobra gra w polu przyczyniła się do tego, że to właśnie ta drużyna chwilami obejmowała prowadzenie. O wygranej zdecydowało jednak większe doświadczenie
Straż Graniczna - UKS Olimp 2:0 (25:13, 25:20)
Drugie spotkanie, rozegrane pomiędzy Barwą a Strażą Graniczną przysporzyło kibicom wielu emocji. Do połowy pierwszego seta prowadzenie obejmowała Straż Graniczna. Druga połowa to dużo lepsza gra w wykonaniu Barwy, która błyskawicznie obejmuje prowadzenie i wygrywa pierwszego seta. Drugi set był odzwierciedleniem pierwszego, a o końcówce i wygranej Barwy zdecydowały dwa proste błędy przeciwnika, który w decydujących momentach posłał piłki w aut.
Barwa - Straż Graniczna 2:0 (25:22, 26:24)
Gładka wygrana 2:0 w rundzie zasadniczej z Pogotowiem Gazowym mogła sugerować Wenus Meble, że mecz rewanżowy także padnie ich łupem. Niestety, po pierwszym wygranym secie spotkała ich niespodzianka. W drugim, to właśnie młodsi zawodnicy wychodzą na parkiet bardziej zdeterminowani i dzięki temu wygrywają go. Chłodny prysznic, jakiego doznali zawodnicy z Wenus był na tyle skuteczny, aby w trzeciej odsłonie poprawić swój poziom gry i zdominować przeciwnika.
Wenus Meble - Pogotowie Gazowe 2:1 ( 25:17, 18:25, 15:6)
Ostatni mecz, w którym zmierzyły się drużyny Wenus Meble i Huraganu, dla jednych był miłą niespodzianką, dla drugich bolesną lekcją, która na długo zapadnie w ich pamięci. Co prawda drużyna Wenus Meble wyszła na parkiet w osłabionym składzie – bez podstawowego atakującego, lecz ich forma nie była najlepsza. Przeciwnicy wykorzystywali każdą nadarzającą się sytuację, powiększając przewagę punktową. Okazało się to decydującym elementem tego meczu. W ten sposób Huragan zrewanżował się za przegrany mecz w rundzie zasadniczej i zdobył cenne punkty, dzięki którym umocnił swoją pozycję i przekonanie, że walczy o miejsce na podium.
Huragan - Wenus Meble 2:0 (25:18, 25:22)
(mk)
Straż Graniczna - UKS Olimp 2:0 (25:13, 25:20)
Drugie spotkanie, rozegrane pomiędzy Barwą a Strażą Graniczną przysporzyło kibicom wielu emocji. Do połowy pierwszego seta prowadzenie obejmowała Straż Graniczna. Druga połowa to dużo lepsza gra w wykonaniu Barwy, która błyskawicznie obejmuje prowadzenie i wygrywa pierwszego seta. Drugi set był odzwierciedleniem pierwszego, a o końcówce i wygranej Barwy zdecydowały dwa proste błędy przeciwnika, który w decydujących momentach posłał piłki w aut.
Barwa - Straż Graniczna 2:0 (25:22, 26:24)
Gładka wygrana 2:0 w rundzie zasadniczej z Pogotowiem Gazowym mogła sugerować Wenus Meble, że mecz rewanżowy także padnie ich łupem. Niestety, po pierwszym wygranym secie spotkała ich niespodzianka. W drugim, to właśnie młodsi zawodnicy wychodzą na parkiet bardziej zdeterminowani i dzięki temu wygrywają go. Chłodny prysznic, jakiego doznali zawodnicy z Wenus był na tyle skuteczny, aby w trzeciej odsłonie poprawić swój poziom gry i zdominować przeciwnika.
Wenus Meble - Pogotowie Gazowe 2:1 ( 25:17, 18:25, 15:6)
Ostatni mecz, w którym zmierzyły się drużyny Wenus Meble i Huraganu, dla jednych był miłą niespodzianką, dla drugich bolesną lekcją, która na długo zapadnie w ich pamięci. Co prawda drużyna Wenus Meble wyszła na parkiet w osłabionym składzie – bez podstawowego atakującego, lecz ich forma nie była najlepsza. Przeciwnicy wykorzystywali każdą nadarzającą się sytuację, powiększając przewagę punktową. Okazało się to decydującym elementem tego meczu. W ten sposób Huragan zrewanżował się za przegrany mecz w rundzie zasadniczej i zdobył cenne punkty, dzięki którym umocnił swoją pozycję i przekonanie, że walczy o miejsce na podium.
Huragan - Wenus Meble 2:0 (25:18, 25:22)
(mk)









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz