Czwartek, 20 stycznia, to ważna data dla Wojskowej Komendy Uzupełnień w Ostrołęce. Tego dnia jedenastu młodych żołnierzy rezerwy podpisało kontrakty na przystąpienie do służby w Narodowych Siłach Rezerwowych.
Przygoda z wojskiem na nowych zasadach, kiedy to służba wojskowa przestała być obowiązkowa, rozpoczęła się dla ochotników 4 października 2010 r. Wtedy to do odbycia służby przygotowawczej do WKU w Ostrołęce zgłosiło się prawie 40 mężczyzn. Przeszli oni szkolenie podstawowe i specjalistyczne.
– Dostałem informację, że na służbę w NSR zdecydowało się 25 osób – mówi mjr Sławomir Kośnica z ostrołęckiego WKU. – Już 20 stycznia kontrakty podpisało i otrzymało przydziały kryzysowe 11 młodych mężczyzn.
Żołnierze Narodowych Sił Rezerwowych, którzy mają przydziały kryzysowe, prowadzą zazwyczaj życie rodzinne, mają pracę w cywilu. Powoływani będą tylko czasie pokoju, w niektórych sytuacjach np. kryzysowych – m.in. zagrożenia spowodowane klęskami żywiołowymi i usuwanie ich skutków.
– Żołnierze rezerwowi będą mogli przechowywać mundury w swoich domach, a podczas uroczystości, w których będziemy uczestniczyć również będą brali w nich udział – mówi mjr Kośnica.
Panowie, którzy zdecydowali się na wstąpienie do NSR nie ukrywają, że w przyszłości chcieliby zostać żołnierzami zawodowymi. – Od małego kajtka interesowało mnie wojsko – mówi Roman Żerański z Białobrzegu Bliższego. – W wojsku doświadczyłem fajnej przygody. W przyszłości chciałbym zostać zawodowym żołnierzem i z tym wiążę swoje nadzieje.
(mk)
– Dostałem informację, że na służbę w NSR zdecydowało się 25 osób – mówi mjr Sławomir Kośnica z ostrołęckiego WKU. – Już 20 stycznia kontrakty podpisało i otrzymało przydziały kryzysowe 11 młodych mężczyzn.
Żołnierze Narodowych Sił Rezerwowych, którzy mają przydziały kryzysowe, prowadzą zazwyczaj życie rodzinne, mają pracę w cywilu. Powoływani będą tylko czasie pokoju, w niektórych sytuacjach np. kryzysowych – m.in. zagrożenia spowodowane klęskami żywiołowymi i usuwanie ich skutków.
– Żołnierze rezerwowi będą mogli przechowywać mundury w swoich domach, a podczas uroczystości, w których będziemy uczestniczyć również będą brali w nich udział – mówi mjr Kośnica.
Panowie, którzy zdecydowali się na wstąpienie do NSR nie ukrywają, że w przyszłości chcieliby zostać żołnierzami zawodowymi. – Od małego kajtka interesowało mnie wojsko – mówi Roman Żerański z Białobrzegu Bliższego. – W wojsku doświadczyłem fajnej przygody. W przyszłości chciałbym zostać zawodowym żołnierzem i z tym wiążę swoje nadzieje.
(mk)









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz