Poniedziałek, 23 kwietnia 2018. Imieniny Ilony, Jerzego, Wojciecha

Po zaciętym spotkaniu w ERGO ARENIE

2018-03-27 15:10:25 (ost. akt: 2018-03-27 15:14:28) Artykuł sponsorowany

Podziel się:

W środę zostały rozegrane mecze 20. kolejki PlusLigi. Do wspaniałego widowiska doszło w spotkaniu w Gdańsku, gdzie Trefl Gdańsk zmierzył się z Jastrzębskim Węglem. Poprzednie spotkanie obu drużyn zakończyło się zwycięstwem Trefla, jednak we wcześniejszych meczach trzykrotnie lepszy okazywał się Jastrzębski Węgiel.

Brązowi medaliści poprzedniego sezonu wciąż muszą walczyć o awans do TOP 6 PlusLigi, bo tylko takie miejsce zapewni im udział w barażach o półfinały. Takie samo zadanie ma jednak Trefl Gdańsk. Kiedy obie drużyny przed spotkaniem miały równą ilość zdobytych punktów i zajmowały
w tabeli 5. i 6.miejsca (dwa ostatnie, promujące do gry w fazie play-off). Chcąc zostać w rozgrywkach, żadna z drużyn nie mogła sobie pozwolić na porażkę.

Mecz nie zapowiadał łatwego pojedynku, oba zespoły walczyły o wysoką stawkę, a mecz rozstrzygnął się dopiero w 5. secie. Po zaciętej walce wygrali gospodarze pokonując rywali 3:2.

Mecz stał na niezwykle wysokim poziomie, przysporzył fanom siatkówki wiele sportowych emocji. Walka była bardzo zacięta i trwała do ostatniej piłki. Gra szła przecież o niezwykle wysoką stawkę.

Można powiedzieć, że gdańszczanie „wyszarpnęli” zwycięstwo, kończąc mecz w tie-breaku, wynikiem 15:13. Drużyna Trefla stanęła na wysokości zadania, a Ci kibice, którzy dobrze wykorzystali STS kod promocyjny zarobili krocie. Kiedy wydawało się, że zwycięstwo jest po stronie jastrzębian, gdańszczanie uruchomili wszystkie siły. Pełna determinacja pozwoliła zawodnikom Trefla grywać kolejne sety. Zespól podniósł się od wyniku 0:2 i ostatecznie wygrał
z najgroźniejszym rywalem. Znakomicie na boisku reprezentowali się zawodnicy Trefla, a Szalpuk, Nowakowski czy Schulz regularnie zdobywali punkty i budowali przewagę swojego zespołu.

Tak bywa w piłce siatkowej, kto nie wygrywa meczu w trzech setach, zawsze daje szansę przeciwnikowi. Tak było i w tym przypadku. Cała seria skutecznych ataków gospodarzy, fantastyczna zagrywka i olbrzymia chęć wygrania meczu doprowadziły do tie-breaka. Jastrzębianie mieli aż trzy piłki meczowe, których nie potrafili wykorzystać. Piłka meczowa i koniec meczu wywołał euforię i olbrzymie brawa ze strony kibiców drużyny gospodarzy.

Zawodnicy Trefla wyciągnęli wnioski z poprzednich spotkań z Jastrzębiem i postanowili, tym razem udowodnić swoją wyższość.

W środowym spotkaniu doszło także do konfrontacji dwóch trenerów, byłych szkoleniowców reprezentacji Polski: Andrei Anastasiego i Ferdinando De Giorgi. Ten ostatni dopiero od kilku dni pełni funkcję selekcjonera Jastrzębskiego Węgla. Jastrzębie na pewno dostało mocy po zmianie trenera, jednak to nie wystarczyło do odniesienia sukcesu.