Długie: Zalana droga uniemożliwia dojazd do domu

2011-06-15 17:37:32 (ost. akt: 2011-06-15 17:43:59)

Ciągłe powody do zmartwień daje Marianowi Samslowi i jego rodzinie, mieszkańcom wsi Długie (gm. Czarnia), droga dojazdowa do ich domostw. Od kilku lat walczą z urzędnikami o jej naprawę. Jak na razie bezskutecznie.

Marian Samsel nie raz musiał pozostawić samochód w wodzie i nieść „na barana” córkę do szkolnego autobusu.

Marian Samsel nie raz musiał pozostawić samochód w wodzie i nieść „na barana” córkę do szkolnego autobusu.

Autor: Adam Wnęta

Jak uciążliwy może być dojazd domu pokazuje nam Marian Samsel ze wsi Długie. Gminna droga do jego posesji miejscami jest nieprzejezdna przez gęste błoto i rozległe bajoro. Każdego dnia pokonują ją członkowie jego rodziny dojeżdżający do pracy. On sam codziennie dowozi na przystanek autobusowy swoją 9-letnią córkę Patrycję, która uczy się w 2 klasie Szkoły Podstawowej w Surowem. - Niejednokrotnie musiałem nieść ją na barkach przez łąkę, bo nasz samochód utknął w błocie – opowiada Marian Samsel. – Moja 82-letnia matka mieszka razem z nami. Co będzie gdy w razie pilnej potrzeby karetka nie będzie mogła do nas dojechać? – pyta mężczyzna.

Sposobów na poskromienie najtrudniejszego odcinka tej drogi pan Marian próbował już kilka. – Omijałem wodę po łące sąsiada, który z czasem zagrodził ją w trosce o swoją własność – wyjaśnia Samsel. – Próbowałem więc znaleźć objazd z drugiej strony – przez las, ale tak można tylko uszkodzić samochód. Nawoził też ziemię na podmokły teren, ale to wciąż za mało.

Na początku czerwca gmina przydzieliła cztery wywrotki żwiru na wspomnianą drogę. Wielce daleki od radości był Marian Samsel, gdy ujrzał efekt prac. – Krew mnie zlała jak zobaczyłem, że posypali go na przejezdne i utwardzone wzniesienie zamiast na grzęzawisko niedaleko mnie – łapie się za głowę mężczyzna. – Czy ktoś nie został dobrze poinformowany gdzie ma to zrzucić?

– Materiał został usypany w prawidłowym, bo na podwyższonym miejscu – odpowiada Czesław Jurga, wójt Czarni. – Droga do pana Samsla ma 3m szerokości i nie da się jej okopać po bokach. Porozmawiam o jej stanie z sołtysem i jeśli będzie potrzeba może zostanie coś żwiru z remontu innego szlaku – stwierdza wójt. Włodarz z przykrością przyznaje, że takich dróg jak ta – wąskich i oddalonych od centrum wsi - w gminie jest wiele. W dodatku jest to droga transportu rolnego, które remontowane są o wiele rzadziej niż te bardziej uczęszczane.

aw

Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz