W czwartek (11 sierpnia) w Urzędzie Gminy Rzekuń odbyło się spotkanie władz powiatu, gminy oraz komitetu protestacyjnego na temat powstania stacji segregacji odpadów w Drwęczy. Rozmawiano o tym, w jaki sposób można zablokować inwestycję.
Czwartkowe (11 sierpnia) spotkanie w Urzędzie Gminy Rzekuń upłynęło pod znakiem szukania wyjścia z sytuacji, która od przeszło pięciu miesięcy zaprząta głowy mieszkańców m.in. wsi Rzekuń, Drwęcz, Susk Nowy i Daniszewo.
Przypomnijmy, jedną z nieruchomości pomiędzy Drwęczą a Rzekuniem w 2009 roku wykupił prywatny przedsiębiorca. Działka w przyszłości ma służyć za kompostownię i segregację odpadów śmieci – pomysł ten spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem mieszkańców gm. Rzekuń, którzy założyli komitet protestacyjny. W czwartek przedstawiciele komitetu spotkali się z władzami gminy i powiatu. Niczego przełomowego spotkanie nie przyniosło, ale udało się zebranym znaleźć parę rozwiązań frapującego mieszkańców problemu.
Przede wszystkim ustalono, że decyzja starostwa odnośnie przyznania właścicielowi działki licencji na prowadzenie gospodarki odpadami nie oznacza zgody na wybudowanie sortowni wraz z pozostałymi instalacjami.
– Pozwolenie na prowadzenie segregacji odpadów śmieci zostały wydane, ale nie jest przesądzone to, że ona w tamtym miejscu powstanie – uspokajał Krzysztof Parzychowski, wicestarosta powiatu ostrołęckiego. – Musi m.in. zostać wydana decyzja środowiskowa przez wójta gminy. Wtedy mieszkańcy stają się stroną w postępowaniu i ich zdanie jest brane pod uwagę.
A mają oni wiele wątpliwości. Jedna z nich dotyczy tego, czy segregacja odpadów śmieci i kompostownia będzie służyć wyłącznie województwu mazowieckiemu.
– Nie chcemy być śmietnikiem dla całej Polski – mówili członkowie komitetu protestacyjnego.
Wątpliwości podziela Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego w Warszawie – w piśmie, które otrzymał komitet, zapewnił, że Mazowszu nie jest potrzebna dodatkowa segregacja odpadów śmieci, dlatego powstanie kolejnej tego typu inwestycji mija się z celem.
Nie tylko Urząd Marszałkowski zainteresował się sprawą – władze gminy także przedsięwzięły kroki mające ustalić, czy i jak inwestycja zagraża lokalnej społeczności.
– Kontaktowałem się z hydrogeologiem, który zapewnił, że ujęcie wody w Rzekuniu i Drwęczy nie jest zagrożone przez powstanie segregacji odpadów śmieci – mówił Stanisław Godzina, wójt gminy Rzekuń. –Dostałem też opinię urbanistyczną, która mówi o tym, że na tamtej działce nie przewiduje się przetwórstwa i składowania odpadów komunalnych.
– Będzie to podstawą do odmowy wydania zezwolenia na segregację odpadów śmieci – tłumaczył Krzysztof Parzychowski.
Mieszkańcy gm. Rzekuń szansy na zablokowanie inwestycji upatrują też w niedotrzymaniu warunków rekultywacji terenu, której ostateczny termin minął z dniem 28 lipca.
– Czy inwestor dochował terminu rekultywacji i czy była wykonana zgodnie z projektem, bo mamy co do tego wątpliwości? – pytali mieszkańcy.
Gmina sprawdzi to, warunki dotyczące rekultywacji zapisane zostały w umowie między nią a inwestorem.
(rob)
Przypomnijmy, jedną z nieruchomości pomiędzy Drwęczą a Rzekuniem w 2009 roku wykupił prywatny przedsiębiorca. Działka w przyszłości ma służyć za kompostownię i segregację odpadów śmieci – pomysł ten spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem mieszkańców gm. Rzekuń, którzy założyli komitet protestacyjny. W czwartek przedstawiciele komitetu spotkali się z władzami gminy i powiatu. Niczego przełomowego spotkanie nie przyniosło, ale udało się zebranym znaleźć parę rozwiązań frapującego mieszkańców problemu.
Przede wszystkim ustalono, że decyzja starostwa odnośnie przyznania właścicielowi działki licencji na prowadzenie gospodarki odpadami nie oznacza zgody na wybudowanie sortowni wraz z pozostałymi instalacjami.
– Pozwolenie na prowadzenie segregacji odpadów śmieci zostały wydane, ale nie jest przesądzone to, że ona w tamtym miejscu powstanie – uspokajał Krzysztof Parzychowski, wicestarosta powiatu ostrołęckiego. – Musi m.in. zostać wydana decyzja środowiskowa przez wójta gminy. Wtedy mieszkańcy stają się stroną w postępowaniu i ich zdanie jest brane pod uwagę.
A mają oni wiele wątpliwości. Jedna z nich dotyczy tego, czy segregacja odpadów śmieci i kompostownia będzie służyć wyłącznie województwu mazowieckiemu.
– Nie chcemy być śmietnikiem dla całej Polski – mówili członkowie komitetu protestacyjnego.
Wątpliwości podziela Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego w Warszawie – w piśmie, które otrzymał komitet, zapewnił, że Mazowszu nie jest potrzebna dodatkowa segregacja odpadów śmieci, dlatego powstanie kolejnej tego typu inwestycji mija się z celem.
Nie tylko Urząd Marszałkowski zainteresował się sprawą – władze gminy także przedsięwzięły kroki mające ustalić, czy i jak inwestycja zagraża lokalnej społeczności.
– Kontaktowałem się z hydrogeologiem, który zapewnił, że ujęcie wody w Rzekuniu i Drwęczy nie jest zagrożone przez powstanie segregacji odpadów śmieci – mówił Stanisław Godzina, wójt gminy Rzekuń. –Dostałem też opinię urbanistyczną, która mówi o tym, że na tamtej działce nie przewiduje się przetwórstwa i składowania odpadów komunalnych.
– Będzie to podstawą do odmowy wydania zezwolenia na segregację odpadów śmieci – tłumaczył Krzysztof Parzychowski.
Mieszkańcy gm. Rzekuń szansy na zablokowanie inwestycji upatrują też w niedotrzymaniu warunków rekultywacji terenu, której ostateczny termin minął z dniem 28 lipca.
– Czy inwestor dochował terminu rekultywacji i czy była wykonana zgodnie z projektem, bo mamy co do tego wątpliwości? – pytali mieszkańcy.
Gmina sprawdzi to, warunki dotyczące rekultywacji zapisane zostały w umowie między nią a inwestorem.
(rob)









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz