Wybory parlamentarne tuż, tuż. Można się było o tym przekonać na obchodach 72. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Ostrołęce. W czwartek (1 września) przed pomnikiem Ofiar Terroru Hitlerowskiego stawili się m.in. posłowie ubiegający się o reelekcję oraz ich kontrkandydaci.
Lista osób, które w czwartek (1 września) uczestniczyły w miejskich obchodach 72. rocznicy wybuchu II wojny światowej był długa. Kwiaty przed pomnikiem Ofiar Terroru Hitlerowskiego przy ul. Kurpiowskiej w Ostrołęce złożyli m.in.: prezydent Janusz Kotowski, wicestarosta Krzysztof Parzychowski, a także przedstawiciele jednostek organizacyjnych podległych miastu.
Na uroczystości obecne były też poczty sztandarowe ostrołęckich szkół, stowarzyszeń i organizacji kombatanckich. Nie zabrakło również obecnie urzędujących posłów oraz ich kontrkandydatów, z którymi zmierzą się w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
- Z całego serca dziękuję wszystkim za obecność - mówił Janusz Kotowski. - Świat współczesny, także w naszej ojczyźnie nie przypomina o tych, którzy byli przed wami. To ważne, żebyśmy w takich chwilach byli razem - niezależnie od poglądów na świat i opcji politycznych.
Prezydent nie przebierał w słowach. - Mamy tyle obrazów i przykładów, które przeczą temu co najważniejsze - modlitwie i pamięci o ludziach młodych, którzy oddali życie za nasz kraj - kontynuował. - Dzisiaj jesteśmy świadkami zjawisk zadziwiających.
Dostało się m.in. Kubie Wojewódzkiemu, znanemu dziennikarzowi, którego prezydent Kotowski nazwał pajacem. - Pajac, który ośmielił się miniaturki polskiej flagi wtykać w psie kupy otrzymuje od ministra kultury lukratywne kontrakty - stwierdził włodarz Ostrołęki. - To z Polski, z naszej Ojczyzny.
Rządzącą obecnie partię nie omieszkał też skrytykować Arkadiusz Czartoryski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który jako jedyny z zaproszonych gości został dopuszczony do głosu.
(psp)
Na uroczystości obecne były też poczty sztandarowe ostrołęckich szkół, stowarzyszeń i organizacji kombatanckich. Nie zabrakło również obecnie urzędujących posłów oraz ich kontrkandydatów, z którymi zmierzą się w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
- Z całego serca dziękuję wszystkim za obecność - mówił Janusz Kotowski. - Świat współczesny, także w naszej ojczyźnie nie przypomina o tych, którzy byli przed wami. To ważne, żebyśmy w takich chwilach byli razem - niezależnie od poglądów na świat i opcji politycznych.
Prezydent nie przebierał w słowach. - Mamy tyle obrazów i przykładów, które przeczą temu co najważniejsze - modlitwie i pamięci o ludziach młodych, którzy oddali życie za nasz kraj - kontynuował. - Dzisiaj jesteśmy świadkami zjawisk zadziwiających.
Dostało się m.in. Kubie Wojewódzkiemu, znanemu dziennikarzowi, którego prezydent Kotowski nazwał pajacem. - Pajac, który ośmielił się miniaturki polskiej flagi wtykać w psie kupy otrzymuje od ministra kultury lukratywne kontrakty - stwierdził włodarz Ostrołęki. - To z Polski, z naszej Ojczyzny.
Rządzącą obecnie partię nie omieszkał też skrytykować Arkadiusz Czartoryski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który jako jedyny z zaproszonych gości został dopuszczony do głosu.
(psp)









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz