Prawdziwe oblężenie przeżywała w czwartek (22 września) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Ostrołęce. Po raz kolejny okazało się, że wojsko nie wychodzi z mody – dni otwarte przyciągnęły zarówno uczniów, jak i przedszkolaków. Wszyscy chcieli zobaczyć, jak wygląda praca żołnierza.
Czwartkowe (22 września) dni otwarte w Wojskowej Komendzie Uzupełnień okazały się strzałem w dziesiątkę. Przez cztery godziny przez przygotowane dla zwiedzających ekspozycje, stoiska i pokazy przewinęło się mnóstwo uczniów i przedszkolaków. Ci ostatni byli prawdziwym wyzwaniem dla wojskowych.
– Fajnie się z nimi rozmawia, ale są szalenie wymagającym odbiorcą – przyznał Krzysztof Gemza, wojskowy komendant uzupełnień w Ostrołęce. Dzieci mogły chociaż przez chwilę poczuć się jak komendant, siadając za jego biurkiem i przybijając pieczątki.
Każdy mógł zasięgnąć informacji o pracy w wojsku z pierwszej ręki. Młodzież m.in. zaglądała pod maskę wojskowego samochodu czy poznawała budowę i działanie karabinu. Sprzęt wojskowy prezentowała m.in. Żandarmeria Wojskowa z Przasnysza oraz Oddział Mazowiecki Żandarmerii Wojskowej z Warszawy. Ale nie tylko one. Gośćmi ostrołęckiej WKU byli m.in. żołnierze z 15. Brygady Zmechanizowanej z Giżycka, z Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Bemowie Piskim, przedstawiciele 2 Pułku Saperów z Kazunia i 8 Batalionu Radiotechnicznego z Lipowca. Jako jedyna szkoła na dniach otwartych WKU pojawiła się Wojskowa Akademia Techniczna z Warszawy.
– Pracownicy Wojskowej Komendy Uzupełnień przedstawili ofertę służby wojskowej– mówił Krzysztof Gemza. – Nowością jest punkt, gdzie oficerowie WKU w piętnastominutowych czy półgodzinnych prelekcjach spotykali się z grupami młodzieży i mówili o strukturach oraz zadaniach wojska polskiego.
Pytań do żołnierzy nie brakowało. Najczęściej padały te dotyczące specyfiki pracy w wojsku, predyspozycji, które trzeba spełnić, aby się w nim znaleźć oraz zasad rekrutacji.
(rob)
– Fajnie się z nimi rozmawia, ale są szalenie wymagającym odbiorcą – przyznał Krzysztof Gemza, wojskowy komendant uzupełnień w Ostrołęce. Dzieci mogły chociaż przez chwilę poczuć się jak komendant, siadając za jego biurkiem i przybijając pieczątki.
Każdy mógł zasięgnąć informacji o pracy w wojsku z pierwszej ręki. Młodzież m.in. zaglądała pod maskę wojskowego samochodu czy poznawała budowę i działanie karabinu. Sprzęt wojskowy prezentowała m.in. Żandarmeria Wojskowa z Przasnysza oraz Oddział Mazowiecki Żandarmerii Wojskowej z Warszawy. Ale nie tylko one. Gośćmi ostrołęckiej WKU byli m.in. żołnierze z 15. Brygady Zmechanizowanej z Giżycka, z Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Bemowie Piskim, przedstawiciele 2 Pułku Saperów z Kazunia i 8 Batalionu Radiotechnicznego z Lipowca. Jako jedyna szkoła na dniach otwartych WKU pojawiła się Wojskowa Akademia Techniczna z Warszawy.
– Pracownicy Wojskowej Komendy Uzupełnień przedstawili ofertę służby wojskowej– mówił Krzysztof Gemza. – Nowością jest punkt, gdzie oficerowie WKU w piętnastominutowych czy półgodzinnych prelekcjach spotykali się z grupami młodzieży i mówili o strukturach oraz zadaniach wojska polskiego.
Pytań do żołnierzy nie brakowało. Najczęściej padały te dotyczące specyfiki pracy w wojsku, predyspozycji, które trzeba spełnić, aby się w nim znaleźć oraz zasad rekrutacji.
(rob)









Komentarze
1
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
adsa #471016 | 89.228.*.* 08-12-2011 23:55
Świetne zdjęcia tematyka wojskowa i oóglnomilitarna http://zbrojnie.pl - strefa zmilitaryzowana
!
odpowiedz na ten komentarz