Trzecie w tym sezonie zwycięstwo odniosła drużyna Bartnika Myszyniec w sobotnim (24 września) meczu. Drużyna ze stolicy Kurpi pokonała na swoim boisku Tęczę II Płońsk. W nieco nerwowym spotkaniu posypały się zarówno żółte jak i czerwone kartki.
Od początku meczu drużyna gospodarzy kontrolowała grę. Nie dało to jednak uśpić uwagi ich bramkarza, który w 10 minucie obronił dwa razy kapitalne strzały zawodników gości. W kolejnych minutach doskonałą sytuację zmarnował Grzegorz Archacki z Bartnika, któremu w sytuacji sam na sam uciekła piłka. Na kilka minut przed końcem pierwszej części sędzia podyktował rzut karny dla Myszyńca. Rafał Lemański nie zmarnował tej okazji i pewnie wbił piłkę do siatki. Chwilę później po dośrodkowaniu w pole karne Grzegorza Archackiego strzałem głową Mateusz Wróblewski podwyższa wynik do 2:0.
Na brak emocji w drugiej połowie zgromadzeni na miejskim stadionie kibice z pewnością nie mogli narzekać. w 75 minucie Daniel Niksa ogrywając dwóch obrońców wyszedł "oko w oko" z golkiperem Tęczy. Za nieprzepisowe zatrzymanie defensor gości dostał czerwoną kartkę a gospodarze - rzut wolny z 20 metrów od bramki rywali. Kapitan Bartnika Adam Kobus, wykonując stały fragment gry, strzela bramkę obok słupka pokazując tym samym wyższość swojej drużyny. W 82 minucie sędzia dyktuje drugi rzut karny - tym razem dla gości, który również bezbłędnie został wykorzystany. Do końca spotkania utrzymał się wynik 3:1.
Mecz z rezerwami Płońska okazał się niebywałą okazją, aby przełamać pasmo ostatnich dwóch porażek - z Tęczą Łyse i Wkrą Andzin. Nie przeszkodziła w tym również absencja Daniela Dziekońskiego, który na boisku pełni rolę napastnika a poza nim jest prezesem klubu.
aw
Bramki dla Bartnika zdobyli: Rafał Lemański '43, Mateusz Wróblewski '45. Adam Kobus ' 57.
Na brak emocji w drugiej połowie zgromadzeni na miejskim stadionie kibice z pewnością nie mogli narzekać. w 75 minucie Daniel Niksa ogrywając dwóch obrońców wyszedł "oko w oko" z golkiperem Tęczy. Za nieprzepisowe zatrzymanie defensor gości dostał czerwoną kartkę a gospodarze - rzut wolny z 20 metrów od bramki rywali. Kapitan Bartnika Adam Kobus, wykonując stały fragment gry, strzela bramkę obok słupka pokazując tym samym wyższość swojej drużyny. W 82 minucie sędzia dyktuje drugi rzut karny - tym razem dla gości, który również bezbłędnie został wykorzystany. Do końca spotkania utrzymał się wynik 3:1.
Mecz z rezerwami Płońska okazał się niebywałą okazją, aby przełamać pasmo ostatnich dwóch porażek - z Tęczą Łyse i Wkrą Andzin. Nie przeszkodziła w tym również absencja Daniela Dziekońskiego, który na boisku pełni rolę napastnika a poza nim jest prezesem klubu.
aw
Bramki dla Bartnika zdobyli: Rafał Lemański '43, Mateusz Wróblewski '45. Adam Kobus ' 57.









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz