W ostrołęckim magistracie i starostwie powiatowym kryzysu nie ma. Pracujący w nich urzędnicy, z okazji Gwiazdki dostaną ekstra wypłatę. Do ich kieszeni trafi od 700 do nawet 1000 zł.
Wszędzie wokół prywatne firmy szukają oszczędności i tną koszty, ale nie w dwóch najważniejszych ostrołęckich urzędach - ratuszu i starostwie powiatowym.
Tam kryzysu nie widać. Co więcej, do pracujących w nich urzędników, z okazji zbliżającej się Gwiazdki, trafi ekstra wypłata. Każdy z 300 pracowników urzędu miasta oraz dodatkowo strażnicy miejscy dostaną po 1000 złotych premii. To kwota brutto.
– Nagrody finansowe zostały przyznane na mocy regulaminu wynagrodzeń – tłumaczy Wojciech Dorobiński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Ostrołęki. – Nigdy nie przyznawaliśmy specjalnych nagród świątecznych.
Dodatkowy zastrzyk gotówki urzędnicy dostają dwa razy w roku - przeważnie w maju i grudniu. Nie wszyscy mogą jednak liczyć na ekstra prezent. Nagród nie otrzymają prezydent i szefowie miejskich spółek.
Św. Mikołaj zawita także do ostrołęckiego starostwa. Tam również będą nagrody, ale tylko - jak zapewnia starosta Stanisław Kubeł - wynikające z regulaminu wynagrodzeń.
– Od lat stosujemy taką samą procedurę – tłumaczy starosta Kubeł. – Jeżeli ktoś się specjalnie zasłużył, to w trakcie roku przyznajemy okolicznościowe nagrody z funduszu nagród, np.: w tym roku nagrodziliśmy dwie osoby, które przygotowywały wnioski do narodowego programu przebudowy dróg lokalnych, tzw. „schetynówek”. Każda otrzymała po około 1000 zł.
Pracownicy starostwa dostaną dodatkowe 700 zł z funduszu płac, ale na przelew muszą poczekać do nowego roku. Władze powiatu twardo trzymają się regulaminu, w którym napisane jest, że ani staroście, ani wicestaroście, ani zarządowi powiatu dodatkowe wynagrodzenie nie przysługuje.
Ostrołęczanie do urzędniczych premii podchodzą krytycznie. – W dzisiejszych czasach, kiedy borykamy się z kryzysem i okrojonym budżetem, pensje powinny im wystarczyć – uważa pan Jan, emeryt.
(rob)
Tam kryzysu nie widać. Co więcej, do pracujących w nich urzędników, z okazji zbliżającej się Gwiazdki, trafi ekstra wypłata. Każdy z 300 pracowników urzędu miasta oraz dodatkowo strażnicy miejscy dostaną po 1000 złotych premii. To kwota brutto.
– Nagrody finansowe zostały przyznane na mocy regulaminu wynagrodzeń – tłumaczy Wojciech Dorobiński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Ostrołęki. – Nigdy nie przyznawaliśmy specjalnych nagród świątecznych.
Dodatkowy zastrzyk gotówki urzędnicy dostają dwa razy w roku - przeważnie w maju i grudniu. Nie wszyscy mogą jednak liczyć na ekstra prezent. Nagród nie otrzymają prezydent i szefowie miejskich spółek.
Św. Mikołaj zawita także do ostrołęckiego starostwa. Tam również będą nagrody, ale tylko - jak zapewnia starosta Stanisław Kubeł - wynikające z regulaminu wynagrodzeń.
– Od lat stosujemy taką samą procedurę – tłumaczy starosta Kubeł. – Jeżeli ktoś się specjalnie zasłużył, to w trakcie roku przyznajemy okolicznościowe nagrody z funduszu nagród, np.: w tym roku nagrodziliśmy dwie osoby, które przygotowywały wnioski do narodowego programu przebudowy dróg lokalnych, tzw. „schetynówek”. Każda otrzymała po około 1000 zł.
Pracownicy starostwa dostaną dodatkowe 700 zł z funduszu płac, ale na przelew muszą poczekać do nowego roku. Władze powiatu twardo trzymają się regulaminu, w którym napisane jest, że ani staroście, ani wicestaroście, ani zarządowi powiatu dodatkowe wynagrodzenie nie przysługuje.
Ostrołęczanie do urzędniczych premii podchodzą krytycznie. – W dzisiejszych czasach, kiedy borykamy się z kryzysem i okrojonym budżetem, pensje powinny im wystarczyć – uważa pan Jan, emeryt.
(rob)





Komentarze
1
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
blekot #490292 | 192.168.*.* 27-12-2011 10:37
W ministerstwach i samorządach rośnie liczba osób otrzymujących finansowe bonusy roczne, informuje "Dziennik Gazeta Prawna" i zapowiada podobną tendencję w 2012 r., z tym tylko, że szeregowym pracownikom płace zamrożono, więc nagrody odbiorą dyrektorzy i prezesi. Z sondy przeprowadzonej przez dziennik wynika, że osób uprawnionych do otrzymania nagród jest coraz więcej. Gazeta podaje przykłady: w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2011 r. wypłacono 32 osobom 788 tys. zł nagród za poprzedni rok. Cztery lata temu nagrody dostało 13 osób, w łącznej kwocie 315 tys. zł. Taka sama tendencja jest widoczna w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. W tym roku wypłacono sześciu kierownikom 104 tys. zł nagród rocznych. Nie mniej hojne są samorządy, które dbają np. o dyrektorów szpitali czy prezesów własnych spółek. Urząd Miasta w Katowicach cztery lata temu wypłacił 18 osobom 137,5 tys. zł, a w tym roku 19 osobom - 222 tys. zł. Urząd Miasta w Kielcach wypłacił w tym roku 180 tys. zł nagród, gdy w 2007 r. - 32 tys. W UM w Tychach wydano w tym roku na nagrody prawie 100 tys. zł. Jak będzie w roku 2012?. - na nagrody za 2011 r. dla dziewięciu osób zarezerwowaliśmy w przyszłorocznym budżecie podobną kwotę do tegorocznej, poinformowano "DGP". Związki zawodowe twierdzą, że w 2012 r. ze względu na kryzys nie powinno się wypłacać kierownikom nagród rocznych. - Jeśli szeregowi urzędnicy mają zamrożone płace, to podobna sytuacja powinna dotyczyć kierowników podległych samorządom jednostek, mówi dr Marcin Zieleniecki z NSZZ "Solidarność". Niepokoi go fakt, iż z roku na rok rośnie liczba osób na stanowiskach kierowniczych, które są uprawnione do otrzymania nagrody.
!
odpowiedz na ten komentarz