Na rynek trafiła książka Jerzego Dziewirskiego pt. „Bitwa pod Ostrołęką 26 maja 1831 r.”. To pierwsze tego typu opracowanie starcia wojsk polskich z rosyjskim wojskiem feldmarszałka Iwana Dybicza podczas powstania listopadowego.
– Zauważyłem, że wciąż brakowało bardziej szczegółowego opracowania tej bitwy – mówi o przyczynach zainteresowania tematem Jerzy Dziewirski, który jest historykiem i synem ułana służącego w 5 Pułku Ułanów Zasławskich. – To jest bitwa jednego dnia a poświęciłem jej ponad 250 stron.
Praca nad nią trwała 2 lata, a książka gotowa była na tegoroczną 180. rocznicę Bitwy pod Ostrołęką.
Badanie dokumentów i świadectw epoki przyniosło godny podziwu efekt. Jerzy Dziewirski w swej publikacji opisuje kolejne etapy bitwy, od wyprawy wojsk polskich przeciwko gwardiom rosyjskim stacjonującym w rejonie Śniadowa do szarży 4. baterii lekkiej artylerii konnej pod dowództwem ppłk Józefa Bema, która skłoniła Rosjan do zaprzestania walk.
Ale nie tylko. Autor ocenił postawę i rolę generała Skrzyneckiego oraz opisał znaczenie starcia w kontekście powstania listopadowego. Pochylił się również nad przedstawieniem odbicia bitwy w literaturze pięknej, pokazał jej tradycje, które kultywowane są obecnie.
– Książka napisana jest lekkim językiem i dlatego nie jest przeznaczona wyłącznie dla historyków czy miłośników historii – zastrzega autor publikacji.
Jerzy Dziewirski czytelnikom dał się poznać wcześniej m.in. jako autor monografii gminy Olszewo-Borki i Rzekuń. „Bitwa pod Ostrołęką” wyszła nakładem wydawnictwa Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki.
(rob)
Praca nad nią trwała 2 lata, a książka gotowa była na tegoroczną 180. rocznicę Bitwy pod Ostrołęką.
Badanie dokumentów i świadectw epoki przyniosło godny podziwu efekt. Jerzy Dziewirski w swej publikacji opisuje kolejne etapy bitwy, od wyprawy wojsk polskich przeciwko gwardiom rosyjskim stacjonującym w rejonie Śniadowa do szarży 4. baterii lekkiej artylerii konnej pod dowództwem ppłk Józefa Bema, która skłoniła Rosjan do zaprzestania walk.
Ale nie tylko. Autor ocenił postawę i rolę generała Skrzyneckiego oraz opisał znaczenie starcia w kontekście powstania listopadowego. Pochylił się również nad przedstawieniem odbicia bitwy w literaturze pięknej, pokazał jej tradycje, które kultywowane są obecnie.
– Książka napisana jest lekkim językiem i dlatego nie jest przeznaczona wyłącznie dla historyków czy miłośników historii – zastrzega autor publikacji.
Jerzy Dziewirski czytelnikom dał się poznać wcześniej m.in. jako autor monografii gminy Olszewo-Borki i Rzekuń. „Bitwa pod Ostrołęką” wyszła nakładem wydawnictwa Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki.
(rob)


Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz