Ostrołęcka policja zatrzymała wczoraj, 28 grudnia, Jarosława M. podejrzanego o handel bronią i narkotykami. W ujęciu mężczyzny, który ukrywał się w jednym z mieszkań na IV piętrze w bloku przy ul. Hallera pomagali strażacy.
Policjanci z wydziału kryminalnego i patrolowego zatrzymali Jarosława M. dobrze znanego ostrołęckim policjantom. Mężczyzna w zeszłym roku opuścił więzienie po 10 latach odsiadki. Był wtedy zatrzymany w związku ze postrzeleniem dwóch ostrołęczan w 200 roku. Teraz podejrzewany jest o handel narkotykami.
Przestępca przed długi czas ukrywał się przed policją. Dzięki pracy operacyjnych kryminalnych udało się go namierzyć. Ukrywał się w jednym z bloków przy ul. Hallera, w mieszkaniu na IV piętrze.
W jego ujęciu pomogli strażacy. Dzięki wysięgnikowi grupa policjantów mogła wejść przez balkon, druga cały czas czekała przed drzwiami mieszkania. Ostatecznie osaczony sprawca zrezygnował i sam oddał się w ręce policjantów.
- Zatrzymanie to jest zwieńczeniem wielowątkowej sprawy – informuje Sylwester Marczak, oficer prasowy ostrołęckiej policji. - Wszystko rozpoczęło się od serii kradzieży w listopadzie na terenie gminy Lelis. W sprawę zaangażowano operacyjnych wydziału kryminalnego.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rozpoczęły się zatrzymania. W ręce policjantów trafiło sześć osób. Wobec trzech sąd, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce zastosował areszt tymczasowy.
Łącznie zatrzymanym postawiono kilkanaście zarzutów. Wśród nich znajduje się obrót znaczną ilością narkotyków. Grupa handlowała marihuaną i amfetaminą. Ponadto zatrzymani podejrzani są o handel bronią i amunicją a także serię włamań do obiektów handlowych i gospodarczych.
(red)
Przestępca przed długi czas ukrywał się przed policją. Dzięki pracy operacyjnych kryminalnych udało się go namierzyć. Ukrywał się w jednym z bloków przy ul. Hallera, w mieszkaniu na IV piętrze.
W jego ujęciu pomogli strażacy. Dzięki wysięgnikowi grupa policjantów mogła wejść przez balkon, druga cały czas czekała przed drzwiami mieszkania. Ostatecznie osaczony sprawca zrezygnował i sam oddał się w ręce policjantów.
- Zatrzymanie to jest zwieńczeniem wielowątkowej sprawy – informuje Sylwester Marczak, oficer prasowy ostrołęckiej policji. - Wszystko rozpoczęło się od serii kradzieży w listopadzie na terenie gminy Lelis. W sprawę zaangażowano operacyjnych wydziału kryminalnego.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rozpoczęły się zatrzymania. W ręce policjantów trafiło sześć osób. Wobec trzech sąd, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce zastosował areszt tymczasowy.
Łącznie zatrzymanym postawiono kilkanaście zarzutów. Wśród nich znajduje się obrót znaczną ilością narkotyków. Grupa handlowała marihuaną i amfetaminą. Ponadto zatrzymani podejrzani są o handel bronią i amunicją a także serię włamań do obiektów handlowych i gospodarczych.
(red)
Czekamy na Wasze sygnały, wiadomości i zdjęcia. Chcesz wysłać do nas artykuł? Skorzystaj z formularza, poczty e-mail: redakcja@kurierostrolecki.pl





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz