Około godz. 17:00 w poniedziałek (2 stycznia) na przejściu dla pieszych obok sklepu Gwoździe” przy ul. Sikorskiego w Ostrołęce samochód potrącił kobietę. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Po paru godzinach sam zgłosił się na policję i złożył zeznania.
To kolejne nieszczęśliwe potrącenie w ostatnich kilku miesiącach. Mimo apeli i akcji policji wciąż dochodzi do niebezpiecznych wypadków z udziałem pieszych. Coraz częściej też sprawcy potrąceń uciekają z miejsca zdarzenia.
Tak było i w tym przypadku. Kobiecie potrąconej na przejściu dla pieszych przy ul. Sikorskiego nie udzielił pomocy kierowca białego opla vectry, który doprowadził do nieszczęścia. Uciekł z miejsca zdarzenia.
– Pokrzywdzona została przewieziona do szpitala, w tej chwili jest na obserwacji, ale już wiadomo, że nie doznała poważniejszych obrażeń – mówi Sylwester Marczak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. – Po paru godzinach od wydarzenia sprawca sam zgłosił się na policję, by złożyć obszerne zeznania.
Okazał się nim być mieszkaniec miasta. Jak wykazało badanie przeprowadzone przez policjantów na zawartość alkoholu w organizmie, był trzeźwy.
- Obecnie zbieramy całość dokumentów i materiałów - tłumaczy Sylwester Marczak. - Decyzję odnośnie kary dla kierowcy podejmie sąd.
(rob)
Tak było i w tym przypadku. Kobiecie potrąconej na przejściu dla pieszych przy ul. Sikorskiego nie udzielił pomocy kierowca białego opla vectry, który doprowadził do nieszczęścia. Uciekł z miejsca zdarzenia.
– Pokrzywdzona została przewieziona do szpitala, w tej chwili jest na obserwacji, ale już wiadomo, że nie doznała poważniejszych obrażeń – mówi Sylwester Marczak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. – Po paru godzinach od wydarzenia sprawca sam zgłosił się na policję, by złożyć obszerne zeznania.
Okazał się nim być mieszkaniec miasta. Jak wykazało badanie przeprowadzone przez policjantów na zawartość alkoholu w organizmie, był trzeźwy.
- Obecnie zbieramy całość dokumentów i materiałów - tłumaczy Sylwester Marczak. - Decyzję odnośnie kary dla kierowcy podejmie sąd.
(rob)





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz