Teresie Andrzejczyk z Myszyńca mimo sędziwego wieku, udało się pokonać barierę zdawałoby się nie do pokonania – poskromić komputer. Zaczęło się trzy lata temu, gdy w gminie Myszyniec zorganizowano kurs komputerowy dla osób powyżej 55 roku życia.
Dla jednych była to ciekawa choć krótka przygoda, dla drugich zaś, początek nowej pasji. – Postanowiłam wziąć w nim udział, bo jestem człowiekiem otwartym i dziś wiem, że skorzystałam na tym bardzo dobrze – mówi Teresa Jędrzejczyk, najstarsza uczestniczka owego kursu. – Jeszcze w trakcie jego trwania kupiłam sobie własny laptop, żeby utrwalać to, czego nauczyłam się na zajęciach oraz „odrabiać pracę domową”.
Pani Teresa po Internecie serfuje nawet po kilka godzin dziennie. Najświeższe wiadomości i bogata oferta rozrywkowa wyparły z jej życia telewizor. – Dzięki Skype i Gadu-Gadu bez problemu porozumiewam się z moją rodziną a w szczególności wnuczkami – nie tylko z Polski ale i zagranicy – wyznaje 77-latka. – Często w sieci wyszukuję ciekawe przepisy kulinarne, albo nowe wzory do szydełkowania.
Pani Teresa ma też własną skrzynkę mailową, z której często korzysta. Jak widać Internet daje wiele nowych, nie poznanych dotąd możliwości. Nową pasję babci podzielają jej wnuczkowie. – Kiedy jeszcze studiowałem miałem więcej czasu, aby spotkać się z nią czy chociaż porozmawiać – wyznaje Michał Andrzejczyk, który od 4 lat mieszka w Hamburgu w Niemczech. – Już nie muszę pytać rodziców co słychać u babci, tylko bezpośrednio mogę porozmawiać z nią przez Skype’a. Tak samo kontaktuje się z nią moja siostra, która obecnie również przebywa za granicą.
(aw)
Pani Teresa po Internecie serfuje nawet po kilka godzin dziennie. Najświeższe wiadomości i bogata oferta rozrywkowa wyparły z jej życia telewizor. – Dzięki Skype i Gadu-Gadu bez problemu porozumiewam się z moją rodziną a w szczególności wnuczkami – nie tylko z Polski ale i zagranicy – wyznaje 77-latka. – Często w sieci wyszukuję ciekawe przepisy kulinarne, albo nowe wzory do szydełkowania.
Pani Teresa ma też własną skrzynkę mailową, z której często korzysta. Jak widać Internet daje wiele nowych, nie poznanych dotąd możliwości. Nową pasję babci podzielają jej wnuczkowie. – Kiedy jeszcze studiowałem miałem więcej czasu, aby spotkać się z nią czy chociaż porozmawiać – wyznaje Michał Andrzejczyk, który od 4 lat mieszka w Hamburgu w Niemczech. – Już nie muszę pytać rodziców co słychać u babci, tylko bezpośrednio mogę porozmawiać z nią przez Skype’a. Tak samo kontaktuje się z nią moja siostra, która obecnie również przebywa za granicą.
(aw)





Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz