Sygnał Czytelnika: Liczy się zdjęcie, nie dowód opłaty

2012-01-25 12:52:30 (ost. akt: 2012-01-25 12:53:06)

Wykupiony bilet postoju nie jest dowodem dla Biura Obsługi Strefy Płatnego Parkowania. Liczy się zdjęcie zrobione przez kontrolera. Jeśli nie widać na nim wyraźnie informacji o opłaconym postoju, kierowca musi zapłacić 25 zł kary. – To skandal – mówił zdenerwowany Czytelnik, który o takiej sytuacji powiadomił naszą redakcję.

Czytelnik pokazuje ważny bilet i mandat za jego rzekomy brak

Czytelnik pokazuje ważny bilet i mandat za jego rzekomy brak

Autor: Robert Majkowski

Nasz Czytelnik 18 stycznia zaparkował swój samochód na jednym z płatnych parkingów przy ul. Gorbatowa. O godz. 13.16 wykupił jednogodzinny bilet w parkometrze i razem z bratową poszedł na miasto załatwić kilka spraw. Jakież było jego zdziwienie, gdy przed upływem tego czasu wrócił do auta, a na przedniej szybie znalazł wezwanie do zapłaty 25 zł za brak biletu. – Bilet był, tyle że odwrócony – przyznaje ostrołęczanin. – Gdy go kładłem, jakimś cudem musiał się obrócić białą stroną na wierzch.


Nasz Czytelnik z opłaconym biletem w ręku poszedł do Biura Obsługi Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego, aby wyjaśnić sytuację. Tam dowiedział się, że to, co on uważał za dowód wpłaty, dla biura jest bezwartościowym świstkiem. Liczą się zdjęcia zrobione przez kontrolerów, a na nich nie widać opłaconego biletu, tylko białą kartkę, która przypomina go kształtem. – Czy zatem opłacony bilet jest niewiarygodnym dowodem? – pyta ostrołęczanin. – Mandatu na razie nie zapłaciłem. Czekam na wyjaśnienia.

To nie pierwsza „przygoda” mężczyzny z płatnymi parkingami. Wcześniej również musiał uiścić opłatę za nieposiadanie biletu. – Byłem umówiony na konkretną godzinę w Urzędzie Skarbowym – opowiada. – Podjeżdżam, wrzucam monetę do parkometru, a ta jest wyrzucana z powrotem. Nie miałem czasu szukać sprawnego. Parkometry miały ułatwić życie kierowcom, a nie je utrudnić.


Krzysztof Zembrzucki, kierownik oddziału Ostrołęka City Parking Group, firmy zajmującej się obsługą płatnych parkingów w mieście, sprawę komentuje krótko. – Zgodnie z uchwałą rady miasta umieszczenie biletu w miejscu niewidocznym lub w sposób uniemożliwiający bezpośredni odczyt z zewnątrz pojazdu traktuje się jako postój nieopłacony – mówi Krzysztof Zembrzucki. – We wspomnianym przypadku kontroler nie był w stanie ustalić, czy biała kartka znajdująca się za szybą auta była opłaconym biletem, czy też nie.

Kierownik upiera się przy stanowisku, że kara została nałożona słusznie. Tomasz Ambroziak, doradca prawny radzi wstrzymać się z jej uiszczeniem. – Ostrołęczanin powinien złożyć pisemną reklamację w tej sprawie, dołączyć do niej bilet i czekać na jej rozpatrzenie – radzi Tomasz Ambroziak.

(rob)

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ: Czekamy na Wasze sygnały, wiadomości i zdjęcia. Chcesz wysłać do nas artykuł? Skorzystaj z formularza, poczty e-mail: redakcja@kurierostrolecki.pl

Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz