Około 300 osób zebrało się w środę (25 stycznia) pod ostrołęckim ratuszem, aby zaprotestować przeciwko dokumentowi ACTA, który ma zostać podpisany 26 stycznia przez polski rząd. Krzyczano „Precz z cenzurą” i skakano na znak protestu. Dostało się też rządzącym i premierowi.
W środę przeciwko podpisaniu przez polski rząd kontrowersyjnego dokumentu ACTA, który jest międzynarodowym porozumieniem mającym na celu tępienie piractwa i podrabiania towarów, protestowano w wielu miastach w kraju. Także w Ostrołęce.
Pozwolenie na pikietę przed ostrołęckim ratuszem na placu Bema dały władze miasta. Punktualnie o godz. 18 rozpoczął się protest, który przyciągnął około 300 osób uważających ACTA za zagrożenie dla wolności słowa w Internecie.
- Jesteśmy tu, aby zaprotestować przeciwko podpisowi Tuska pod ACTA – mówił Hubert Ruzik. - Nie zgadzamy się na zamykanie stron internetowych.
Protestujący przygotowali transparenty, na których można było wyczytać napisy: „ACTA na bruk” czy „Polska bez ACTA”. Skandowano „Precz z cenzurą”, skakano na znak protestu. Dostało się też rządzącym i premierowi. W czasie pikiety można było składać podpisy pod żądaniem przeprowadzenia referendum w sprawie podpisania dokumentu.
- Pod płaszczykiem walki z piractwem wprowadzona będzie cenzura Internetu – tłumaczy Krystian Jaroszewski. - Rządy zaczęły bać się jego siły. Chcą nam założyć knebel na ustach Boję się, że nasze protesty jednak nie zdziałają za wiele.
Ewa Wiśniowolska do Ostrołęki przyjechała z Kadzidła razem z mężem, aby wziąć udział w proteście. Dzień wcześniej do późnych godzin nocnych zbierała informacje na temat kontrowersyjnego dokumentu.
- Tak naprawdę ACTA to jest arogancki, cyniczny, antyspołeczny przepis, który usiłuje nas sprowadzić do społeczeństwa całkowicie sterowanego – mówi kobieta. - Przez ograniczenie wolności słowa staniemy się coraz bardziej bezwolni wobec tego, co się dzieje nie tylko w Polsce, ale także na świecie.
(rob)
Pozwolenie na pikietę przed ostrołęckim ratuszem na placu Bema dały władze miasta. Punktualnie o godz. 18 rozpoczął się protest, który przyciągnął około 300 osób uważających ACTA za zagrożenie dla wolności słowa w Internecie.
- Jesteśmy tu, aby zaprotestować przeciwko podpisowi Tuska pod ACTA – mówił Hubert Ruzik. - Nie zgadzamy się na zamykanie stron internetowych.
Protestujący przygotowali transparenty, na których można było wyczytać napisy: „ACTA na bruk” czy „Polska bez ACTA”. Skandowano „Precz z cenzurą”, skakano na znak protestu. Dostało się też rządzącym i premierowi. W czasie pikiety można było składać podpisy pod żądaniem przeprowadzenia referendum w sprawie podpisania dokumentu.
- Pod płaszczykiem walki z piractwem wprowadzona będzie cenzura Internetu – tłumaczy Krystian Jaroszewski. - Rządy zaczęły bać się jego siły. Chcą nam założyć knebel na ustach Boję się, że nasze protesty jednak nie zdziałają za wiele.
Ewa Wiśniowolska do Ostrołęki przyjechała z Kadzidła razem z mężem, aby wziąć udział w proteście. Dzień wcześniej do późnych godzin nocnych zbierała informacje na temat kontrowersyjnego dokumentu.
- Tak naprawdę ACTA to jest arogancki, cyniczny, antyspołeczny przepis, który usiłuje nas sprowadzić do społeczeństwa całkowicie sterowanego – mówi kobieta. - Przez ograniczenie wolności słowa staniemy się coraz bardziej bezwolni wobec tego, co się dzieje nie tylko w Polsce, ale także na świecie.
(rob)









Komentarze
2
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
nie i koniec #532269 | 46.113.*.* 27-01-2012 19:31
nie damy podpisac tuskowi acta!!! politycy niech wezma sie za rzadzenie a nie cenzurowaniem internetu. protestujacy, jestem razem z wami
!
odpowiedz na ten komentarz
Mr.X #529715 | 77.255.*.* 26-01-2012 11:30
Całkowicie popieram tych ludzi. Żałuję że nie mogło mnie tam być. Wie ktoś czy można się jeszcze gdzieś podpisać pod tą petycją w sprawie referendum o ACTA?
!
odpowiedz na ten komentarz