W czwartek (26 stycznia) gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej była Beata Patrycja Klary, poetka i krytyk literacki. Mówiła o swoim najnowszym tomiku „Zabawa w chowanego”, a także o swojej wystawie fotograficznej „Opiekunka”, którą można oglądać w murach biblioteki.
Słowo wstępu o twórczości bohaterki Wieczoru w Arce wygłosił Karol Samsel. Jej postać i wiersze przybliżył także Leszek Żuliński, krytyk literacki. Beata Patrycja Klary jest poetka rozmiłowaną w fotografii, a także krytykiem literackim.
Na koncie ma już kilka uznanych pozycji: „Szczekanie głodnych psów, „Witraże” czy „Imaginacje”. Ostatnio ukazał się jej najnowszy tomik „Zabawa w chowanego”. Jest zbiorem trenów, które powstały po śmierci ojca poetki.
– Jest to rozliczenie z Kochanowskim, trochę tam również „Antygony” – mówi autorka. – Można pójść wieloma różnymi drogami interpretacyjnymi. W wierszach na pewno nie ma żalu, wyrywania sobie włosów i pustego lamentu.
Ostrołęczanie spotkali się nie tylko z poezją Beaty Patrycji Klary. Otworzono też wystawę jej zdjęć pt. „Opiekunka”. Fotografie powstały do dwóch książek poetyckich, m.in. znajdą się jako ilustracja do wierszy w najnowszym tomiku Karola Samsela.
– Jest ich siedem, jak jest siedem grzechów głównych – mówi autorka zdjęć. – Mam aparat fotograficzny dopiero od roku. W moim pisaniu szukam swojej drogi widzenia, tak jest też w fotografii.
Wystawę będzie można oglądać do 24 marca.
(rob)
Na koncie ma już kilka uznanych pozycji: „Szczekanie głodnych psów, „Witraże” czy „Imaginacje”. Ostatnio ukazał się jej najnowszy tomik „Zabawa w chowanego”. Jest zbiorem trenów, które powstały po śmierci ojca poetki.
– Jest to rozliczenie z Kochanowskim, trochę tam również „Antygony” – mówi autorka. – Można pójść wieloma różnymi drogami interpretacyjnymi. W wierszach na pewno nie ma żalu, wyrywania sobie włosów i pustego lamentu.
Ostrołęczanie spotkali się nie tylko z poezją Beaty Patrycji Klary. Otworzono też wystawę jej zdjęć pt. „Opiekunka”. Fotografie powstały do dwóch książek poetyckich, m.in. znajdą się jako ilustracja do wierszy w najnowszym tomiku Karola Samsela.
– Jest ich siedem, jak jest siedem grzechów głównych – mówi autorka zdjęć. – Mam aparat fotograficzny dopiero od roku. W moim pisaniu szukam swojej drogi widzenia, tak jest też w fotografii.
Wystawę będzie można oglądać do 24 marca.
(rob)









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz