Kolejny protest ostrołęczan – tym razem przeciwko wysokim cenom paliw – odbył się w sobotę (28 stycznia). Kierowcy oburzeni horrendalnymi stawkami za ropę kursowali z prędkością 20-30 km/h pomiędzy Wojciechowicami a ulicą Warszawską, blokując płynny ruch.
W ponad 40 miastach w Polsce kierowcy protestowali dziś przeciwko wysokim cenom paliwa. Ostrołęczanie przyłączyli się do protestu. W samo południe na parkingu Ytong gotowych do wyjazdu było około 40 samochodów. Osobówki, dostawcze, a także tir.
Kierowcy zrobili parę rundek pomiędzy rondem na Wojciechowicach a rondem przy ul. Warszawskiej. Jechali z prędkością 20-30 km/h, na pewien czas blokując płynny ruch samochodów na tym odcinku.
– Jesteśmy cierpliwi do momentu – ostrzegał pan Darek, organizator akcji w Ostrołęce. – Gdy widzimy, że już więcej płacić nie możemy, to organizujemy się i chcemy coś z tym zrobić Ceny za olej napędowy obecnie wynoszą 5,6-5,8 zł za litr. W ciągu roku skoczyły o co najmniej 1 zł. To przesada.
Kierowcy od dłuższego czasu w całej Polsce czekają na wyciągnięcie pomocnej dłoni ze strony rządu. Rozwiązaniem byłaby obniżka akcyzy na paliwa. Jeśli do niej nie dojdzie, drogi ekspresowe i autostrady podczas Euro 2012 mogą być areną protestu podobnego do tego, którego obserwowaliśmy dziś w Ostrołęce.
– Jeżdżę dużo, a ceny paliw są wysokie i będą pewnie jeszcze wyższe – mówił Michał Piątkowski, który pochodzi z okolic Rzeszowa. – Jeździmy po tych samych cenach co Niemcy, a mają oni lepsze paliwo.
Jego zdanie całkowicie popierał jego kolega, Marek Chmiel.
– Ceny paliw są kosmiczne – tłumaczył. – Chcieliśmy mieć jakiś mały wkład w protest ogólnopolski.
(rob)
Kierowcy zrobili parę rundek pomiędzy rondem na Wojciechowicach a rondem przy ul. Warszawskiej. Jechali z prędkością 20-30 km/h, na pewien czas blokując płynny ruch samochodów na tym odcinku.
– Jesteśmy cierpliwi do momentu – ostrzegał pan Darek, organizator akcji w Ostrołęce. – Gdy widzimy, że już więcej płacić nie możemy, to organizujemy się i chcemy coś z tym zrobić Ceny za olej napędowy obecnie wynoszą 5,6-5,8 zł za litr. W ciągu roku skoczyły o co najmniej 1 zł. To przesada.
Kierowcy od dłuższego czasu w całej Polsce czekają na wyciągnięcie pomocnej dłoni ze strony rządu. Rozwiązaniem byłaby obniżka akcyzy na paliwa. Jeśli do niej nie dojdzie, drogi ekspresowe i autostrady podczas Euro 2012 mogą być areną protestu podobnego do tego, którego obserwowaliśmy dziś w Ostrołęce.
– Jeżdżę dużo, a ceny paliw są wysokie i będą pewnie jeszcze wyższe – mówił Michał Piątkowski, który pochodzi z okolic Rzeszowa. – Jeździmy po tych samych cenach co Niemcy, a mają oni lepsze paliwo.
Jego zdanie całkowicie popierał jego kolega, Marek Chmiel.
– Ceny paliw są kosmiczne – tłumaczył. – Chcieliśmy mieć jakiś mały wkład w protest ogólnopolski.
(rob)









Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz