Ostrołęka: Spotkanie z pastelami Mieczysława Czychowskiego

2012-02-08 12:02:28 (ost. akt: 2012-02-08 12:44:21)

Mieczysław Czychowski był nie tylko poetą, ale także malarzem, rzeźbiarzem i rysownikiem. Jego malarskie, pastelowe wizje można oglądać na wystawie obrazów, którą otwarto we wtorek (7 lutego) w Galerii Muzeum Kultury Kurpiowskiej przy ul Świętokrzyskiej.

Ostrołęka: Spotkanie z pastelami Mieczysława Czychowskiego

Autor: Robert Majkowski

Wernisaż „Mieczysław Czychowski pastelowo” otworzyła Maria Samsel, dyrektor Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce. Zanim zgromadzeni rozeszli się po sali, aby podziwiać obrazy, sylwetkę brata w postaci krótkiego biogramu przeplatanego wspomnieniami przedstawiła siostra poety, Zofia.

Słowo o nim powiedzieli także Teresa Kupiszewska oraz Jerzy Kijowski, którzy przyjaźnili się z malarzem. Jak mówili, Mieczysława Czychowskiego nazywano „Kurpiem z Gdańska”. Choć los rzucił go na Pomorze, zawsze związany był silnie z kurpiowszczyzną, a zwłaszcza z Dzbeninem. Tam też znajduje się szkoła podstawowa, której jest patronem.

Mieczysław Czychowski po II wojnie światowej w wieku kilkunastu lat stracił rękę po wybuchu niewypału. Nie przeszkodziło to mu jednak w rozwijaniu swojego kunsztu malarskiego. Tak jak nie przeszkodził mu brak profesjonalnej pracowni. Najczęściej malował swe prace w technice pastelowej. Zajmowały go główne: postaci, twarze oraz pejzaże.

Jego prace wisiały w galeriach w kraju i za granicą. Ostrołęcka wystawa będzie czynna do końca marca.
(rob)

Komentarze 1 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Kasandra #552259 | 83.11.*.* 09-02-2012 23:44

    Mieczysława Czychowskiego w Gdańsku nazywano KURP MORSKI ! Znawcą malarstwa i poezji Mieczysława Czychowskiego jest Kazimierz Nowosielski - poeta, eseista, historyk literatury –profesor na Uniwersytecie Gdańskim . W 2009 roku ukazała się "Galeria o wybranych malarzach i malarstwie współczesnym", gdzie Kazimierz Nowosielski w eseju "Miał w sobie coś z pastucha, króla i poety", pisze o twórczości Mieczysława Czychowskiego. Jest tu opisana cała droga twórcza Czychowskiego i piękne zakończenie „Zostało po nim sporo pięknych wierszy, obrazów i rysunków, a także legenda plebejskiego Orfeusza, który zwiedziwszy piekło - protezą jednej ręki podtrzymując lirę, palcami drugiej dłoni wygrywał melodie inspirowane przeżyciami dzieciństwa oraz mrocznym doświadczeniem dojrzałego wieku.” I na zakończenie fragment pięknego wiersza : „ Drogi mi się zagubiły, jakby wszystkie z wiatru były. Odwróciłem się na wiatr: Jakie drogi – taki świat. Nie mieć drogi – rzecz okrutna. Ludzka. I ogromnie smutna. „

    ! - + odpowiedz na ten komentarz