Ostrołęcki oddział MPO z Białegostoku świadczył usługi w zakresie odbioru odpadów komunalnych m.in. na terenie gmin Kadzidło i Baranowo, ale został zlikwidowany, a jego klientów przejęła firma MPK z Ostrołęki – Nikt nas o tym nie zawiadomił, nie mieliśmy możliwości wyboru usług tańszych niż w MPK – mówi zdenerwowany mieszkaniec Kierzka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), który zaalarmował naszą redakcję. – Do tej pory roczny koszt odbioru śmieci przez MPO wynosił około 100 zł, teraz za tę samą usługę zapłacę rocznie niemal 220zł – dodaje
Ostrołęcki oddział MPO z Białegostoku został zlikwidowany 1 stycznia, a jego klientów przejęło MPK z Ostrołęki. O planowanym przejęciu żadna z firm nie poinformowała klientów wcześniej. Ciche przejęcie wywołało oburzenie, tym bardziej, że nowy odbiorca odpadów już podniósł ceny.
Pozbawieni wyboru
Wielu mieszkańców gmin Kadzidło i Baranowo jest zbulwersowanych sposobem działania ostrołęckiej firmy MPK, która nie powiadomiła ich o przejęciu umów od białostockiego MPO, dotychczasowego odbiorcy odpadów na tym terenie. Za to pismem z dnia 25 stycznia poinformowała o wzroście ceny usług do 18,10zł, czyli o ponad 100%.( W MPO płacili 8,50zł przyp.red.)
Z informacji mieszkańców wynika, że w grudniu MPO nie odebrała śmieci, a o zmianie odbiorcy dowiedzieli się 4 stycznia, kiedy przy odbiorze otrzymali naklejki z logo firmy MPK.
– Nikt nas o tym nie zawiadomił, nie mieliśmy możliwości wyboru usług tańszych niż w MPK – mówi zdenerwowany mieszkaniec Kierzka, gm. Kadzidło. – Do tej pory roczny koszt odbioru śmieci przez MPO wynosił około 100 zł, teraz za tę samą usługę zapłacę rocznie niemal 220zł – dodaje. Mężczyzna kontaktował się z MPK w Ostrołęce, ale jak twierdzi, nie uzyskał stosownych wyjaśnień.
– Rozmowa nie była przyjemna, usłyszałem tylko, że obowiązuje mnie 3- miesięczny okres wypowiedzenia umowy, za który, nawet jeśli nie wystawię pojemnika ze śmieciami, muszę zapłacić, a ja przecież z MPK nie podpisywałem żadnej umowy – wyjaśnia. – Co mnie obchodzi, że MPK z Ostrołęki przejęło MPO ? – pyta.
- Gdybym o tym wiedział wcześniej i znał cennik, szukałbym innego rozwiązania – mamy przecież w Kadzidle gminny, oferujący tańsze usługi, zakład odbioru śmieci, a tak zostałem narażony na niepotrzebne koszty i stres – zauważa.
Zaskoczenie
Oburzenia i zaskoczenia nie kryją też inni mieszkańcy powiatu ostrołęckiego. Późnym popołudniem, 4 stycznia, we wsiach gminy Baranowo pojawiły się śmieciarki, a pracownicy sami zabierali z podwórek pojemniki ze śmieciami. – Wyszłam z domu i ze zdumieniem stwierdziłam, że to inna firma odbiera śmieci, jej pracownik zrywa poprzednie logo i zostawia nową, inną naklejkę – opowiada mieszkanka Bakuły, gm. Baranowo. – Samochód odjechał, nawet nie zdążyłam zapytać o co chodzi.
Dopiero kilkanaście dni później w skrzynkach na listy mieszkańcy wsi znaleźli zawiadomienia o tym, że „umową między podmiotami ( MPO/MPK przyp. red.) przeniesiono prawa z umów o świadczenie usług w zakresie odbioru odpadów”.
– Postawiono nas w sytuacji pewnego przymusu, pozbawiono możliwości znalezienia tańszej oferty – zauważa kobieta i pokazuje zawiadomienie, w którym czytamy: „Zmiana ta ma na celu zapewnienie ciągłości świadczenia usług odbioru odpadów i nastąpiła na mocy porozumienia pomiędzy przedsiębiorstwami”. – A mnie kto pytał o zgodę – zauważa krótko kobieta.
>> O wyjaśnienie zwróciliśmy się do MPK, niestety jak się okazało osoba upoważniona do kontaktu z mediami przebywa na urlopie. Poczekamy więc do jej powrotu i poprosimy o komentarz w tej sprawie, jak tylko go otrzymamy zamieścimy go na stronie.
Pozbawieni wyboru
Wielu mieszkańców gmin Kadzidło i Baranowo jest zbulwersowanych sposobem działania ostrołęckiej firmy MPK, która nie powiadomiła ich o przejęciu umów od białostockiego MPO, dotychczasowego odbiorcy odpadów na tym terenie. Za to pismem z dnia 25 stycznia poinformowała o wzroście ceny usług do 18,10zł, czyli o ponad 100%.( W MPO płacili 8,50zł przyp.red.)
Z informacji mieszkańców wynika, że w grudniu MPO nie odebrała śmieci, a o zmianie odbiorcy dowiedzieli się 4 stycznia, kiedy przy odbiorze otrzymali naklejki z logo firmy MPK.
– Nikt nas o tym nie zawiadomił, nie mieliśmy możliwości wyboru usług tańszych niż w MPK – mówi zdenerwowany mieszkaniec Kierzka, gm. Kadzidło. – Do tej pory roczny koszt odbioru śmieci przez MPO wynosił około 100 zł, teraz za tę samą usługę zapłacę rocznie niemal 220zł – dodaje. Mężczyzna kontaktował się z MPK w Ostrołęce, ale jak twierdzi, nie uzyskał stosownych wyjaśnień.
– Rozmowa nie była przyjemna, usłyszałem tylko, że obowiązuje mnie 3- miesięczny okres wypowiedzenia umowy, za który, nawet jeśli nie wystawię pojemnika ze śmieciami, muszę zapłacić, a ja przecież z MPK nie podpisywałem żadnej umowy – wyjaśnia. – Co mnie obchodzi, że MPK z Ostrołęki przejęło MPO ? – pyta.
- Gdybym o tym wiedział wcześniej i znał cennik, szukałbym innego rozwiązania – mamy przecież w Kadzidle gminny, oferujący tańsze usługi, zakład odbioru śmieci, a tak zostałem narażony na niepotrzebne koszty i stres – zauważa.
Zaskoczenie
Oburzenia i zaskoczenia nie kryją też inni mieszkańcy powiatu ostrołęckiego. Późnym popołudniem, 4 stycznia, we wsiach gminy Baranowo pojawiły się śmieciarki, a pracownicy sami zabierali z podwórek pojemniki ze śmieciami. – Wyszłam z domu i ze zdumieniem stwierdziłam, że to inna firma odbiera śmieci, jej pracownik zrywa poprzednie logo i zostawia nową, inną naklejkę – opowiada mieszkanka Bakuły, gm. Baranowo. – Samochód odjechał, nawet nie zdążyłam zapytać o co chodzi.
Dopiero kilkanaście dni później w skrzynkach na listy mieszkańcy wsi znaleźli zawiadomienia o tym, że „umową między podmiotami ( MPO/MPK przyp. red.) przeniesiono prawa z umów o świadczenie usług w zakresie odbioru odpadów”.
– Postawiono nas w sytuacji pewnego przymusu, pozbawiono możliwości znalezienia tańszej oferty – zauważa kobieta i pokazuje zawiadomienie, w którym czytamy: „Zmiana ta ma na celu zapewnienie ciągłości świadczenia usług odbioru odpadów i nastąpiła na mocy porozumienia pomiędzy przedsiębiorstwami”. – A mnie kto pytał o zgodę – zauważa krótko kobieta.
Tomasz Ambroziak, doradca prawny
Nie znając szczegółów przejęcia oddziału MPO z Białegostoku przez ostrołęckie MPK trudno jednoznacznie poradzić, co mają zrobić dawni klienci MPO. Poza szczególnymi przypadkami wstąpienia osoby trzeciej w ogół praw i obowiązków jednej ze stron umowy, które nie wymaga zgody drugiej strony umowy (np. przejęcie jednej spółki przez drugą, „zwykłe” wstąpienie MPK w obowiązki MPO (tj. obowiązek odbioru odpadów od klientów) wymaga zgody każdego z klientów, który zawarł uprzednio umowę z MPO.
W razie braku takiej zgody, w stosunku do klienta nie dochodzi do zmiany umowy i nadal trwa umowa z MPO, jeśli wcześniej nie została przez MPO rozwiązana. Można jedynie doradzić klientom, aby nie podpisywali żadnej umowy czy porozumienia z MPK, rozwiązali dotychczasowe umowy z MPO i podpisali umowę na odbiór odpadów z wybranym przez siebie odbiorcą.
>> O wyjaśnienie zwróciliśmy się do MPK, niestety jak się okazało osoba upoważniona do kontaktu z mediami przebywa na urlopie. Poczekamy więc do jej powrotu i poprosimy o komentarz w tej sprawie, jak tylko go otrzymamy zamieścimy go na stronie.





Komentarze
3
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Hanka #560129 | 83.24.*.* 15-02-2012 13:30
Kiedy w maju podpisywaliśmy umowy z MPO nie było mowy o przejmowaniu tego oddziału przez inną firmę. To tak jakby ktoś nakazał mi kożystać z usług MPK. I podobno za worki z plastikiem i szkłem MPK nalicza dodatkową opłatę.
!
odpowiedz na ten komentarz
zdzich #559717 | 79.162.*.* 15-02-2012 08:36
Panie Ambroziak, jak może Pan takie rzeczy doradzać, skoro nie zna Pan szczegółów "przejęcia oddziału MPO z Białegostoku przez ostrołęckie MPK'? Przecież to nieodpowiedzialne.
!
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (1)
sąsiad #559333 | 217.28.*.* 14-02-2012 21:05
w końcu ktoś zajął się tym tematem, prawdziwy monopol ostrołęcki.
!
odpowiedz na ten komentarz