Łyse: Połączyła je pasja, a dzięki niej spełniło się ich marzenie

2012-02-22 12:20:10 (ost. akt: 2012-02-22 12:56:40)

Trzy przyjaciółki: Ewę, Klaudię i Kornelię łączy wiele. Nie tylko mieszkają w Łysych, chodzą do tej samej trzeciej klasy tamtejszego gimnazjum. Dzielą też wspólną pasję, a mianowicie miłość do zespołu Volver. Niecały rok temu założyły ich największą fanklubową. Dzięki temu pomiędzy nimi a członkami zespołu zawiązała się prawdziwa przyjaźń.

Ewa Nicewicz, Klaudia Kobus i Kornelia Młynarczyk (kolejno od lewej) pokazują ich dzieło  – stronę www.volver-music.com

Ewa Nicewicz, Klaudia Kobus i Kornelia Młynarczyk (kolejno od lewej) pokazują ich dzieło – stronę www.volver-music.com

Autor: Adam Wnęta

4 kwietnia minie rok odkąd zaczęła funkcjonować największa w sieci oficjalna strona fanklubowa poświęcona zespołowi Volver. Prowadzą ją trzy dziewczyn z Łysych. Zaczęło się dosyć niepozornie od koncertu tego zespołu na Miodobraniu Kurpiowskim w Myszyńcu w 2010 roku.

Robią to z czystej
przyjemności

– To wtedy tak naprawdę zespół urzekł nas swoją muzyką i przekonał do siebie – rozpoczyna historię Kornelia Młynarczyk. – Po koncercie miałyśmy klapki na oczach i nie widziałyśmy świata poza nimi. Udało nam się spotkać z członkami zespołu, zrobić wspólne zdjęcia i zdobyć autografy. Na tej imprezie zakochałyśmy się w zespole.

To wtedy Ewa Nicewicz postanowiła utworzyć blog poświęcony swoim nowym idolom. Nie sądziła, że będzie on cieszył się popularnością. Robiła to bezinteresownie i z czystej przyjemności. Nie liczyła też, że kiedyś będzie miała okazję poznać swoich największych idoli. – Wysłałam link mojego bloga menagerowi zespołu, on pokazał to członkom zespołu, którym to od razu przypadł do gustu – opowiada Ewa Nicewicz, założycielka vollver.blog.onet.pl. – Był to drugi blog w sieci poświęcony temu zespołowi.

Z tłumu wybrał
właśnie ją

Kolejny koncert Volvera, w którym uczestniczyły dziewczyny, odbył się 20 lutego 2011 roku w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie). Szczególnie utkwił w pamięci Ewie. Zgodnie z przyjętą już tradycją koncertową zespołu, jego wokalista Mariusz Totoszko śpiewa piosenkę dla jednej z fanek, którą zaprasza do siebie na scenę. Spośród tłumu została wybrana właśnie Ewa.

To wydarzenie zmobilizowało ją do działania i kilka tygodni później postanowiła założyć internetową stronę fanklubową, będącą kontynuacją bloga. Strona www.volver-music.com ruszyła 4 kwietnia 2011 roku. – Powstała głównie z myślą o fanach, aby każdego dnia jak najlepiej przybliżać im losy zespołu Volver – mówi skromnie Ewa. – Ze względu na dużą ilość materiału oraz czasochłoność, do jednoosobowej załogi dołączyli: Karolina, Klaudia, Kornelia, Justyna oraz Bartek.

Obecnie w załodze brakuje Karoliny która nie okazywała zaangażowania, oraz Bartka który postanowił odejść i skupić się na prowadzeniu oficjalnej strony zespołu (www.volver.net.pl).

Wysiłek został
dostrzeżony

Od początku istnienia strony volvem-music.com redakcja dostawała wiele pochwał ze strony menadżerów oraz samych członków grupy. Po zaledwie dwóch miesiącach strona została nazwana „oficjalnym zakątkiem fanów” i zyskała miano oficjalnej strony fanklubowej.

– Wszyscy docenili nasze zaangażowanie – mówi Klaudia Kobus. – Sam zespół był zachwycony, kiedy zobaczył ją po raz pierwszy. Jako strona typu „fansite” w sieci jest uznawana za jedną z najlepszych i najpopularniejszych.

Świadczą o tym chociażby wyświetlenia, których od kwietnia zanotowano prawie 20 tys. a dziennie zagląda na nią kilkudziesięciu użytkowników online. – Otrzymaliśmy też różne wyróżnienia m.in. tytuł najlepszej strony danego miesiąca lub wakacji od innych właścicieli stron.

Autograf i całus
w prezencie

Z czasem strona nabrała rozpędu. – Kłóciłyśmy się o każdy szczegół, ale ostatecznie dochodziłyśmy do wspólnego porozumienia – śmieje się Kornelia. – Dodałyśmy kilka opcji, jest możliwość logowania się, organizujemy konkursy dla fanów, np. na zdobycie autografu członków zespołu, ich płyty – również taką pocałowaną przez wokalistę.

Dziewczyny potrafią też pozytywnie zaskakiwać swoich idoli. – Jako prezent urodzinowy dla Toto, czyli Mariusza Totoszko i Tomka Luberta nagrałyśmy trzy filmiki, w których znajdują się zdjęcia i wierszyki przesłane przez ich fanów z całej Polski – mówi Klaudia.

– Zrobiłyśmy też dużą pocztówkę świąteczną składającą się ze zdjęć fanów. Nigdy wcześniej nie spotkałyśmy takich artystów, którzy mieliby taki szacunek dla swoich wielbicieli. Teraz jesteśmy z nimi na stopie koleżeńskiej, spotykamy się z nimi po koncertach, po prostu spełniło się coś, o czym na początku nawet nie śmiałyśmy marzyć.

Rodzina im kibicuje,
zespół dziękuje

Dziewczyny zgodnie twierdzą, że prowadzenie strony nie przeszkadza im w nauce. W dążeniu do jej doskonalenia kibicuje im też rodzina. Aktualnie pracują nad odświeżeniem wyglądu strony. – Po ostatnim koncercie w Szczytnie Tomasz Lubert powiedział mi prosto w oczy, że „dziękuje za wszystko co dla nich robię” – wyznaje Ewa. – Odpowiedziałam ze łzami w oczach, że dziękuję im za to, że po prostu są.

(aw)

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ: Czekamy na Wasze sygnały, wiadomości i zdjęcia. Chcesz wysłać do nas artykuł? Skorzystaj z formularza, poczty e-mail: redakcja@kurierostrolecki.pl

Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz